Hokej: Zwycięstwa i prowadzenie Małopolan

Zaskakująco łatwo oświęcimianie rozgromili, mocny z pozoru, TKH Toruń. Cracovia długo pracowała nad zdeklasowaniem GKS-u Katowice, a "Szarotki" dopełniły formalności, gromiąc młodzież z Sanoka. Liderem Unia przed Cracovią i Podhalem.
Oświęcim: strzela Piekarski

W spotkaniu lidera z trzecią drużyną hokejowej ekstraklasy można się było doszukać wielu dodatkowych smaczków. W poprzednim sezonie barw Dworów Unii bronili Daniel Laszkiewicz z Tomaszem Jóźwikiem. Z kolei byłym zawodnikiem TKH jest Grzegorz Piekarski. Nie miało to jednak wpływu na emocje w tym spotkaniu.

Goście zostali rozstrzelani przez Grzegorza Piekarskiego, który atomowymi strzałami z niebieskiej zaskakiwał Tomasza Wawrzkiewicza. - Nie prowadzę sobie jakichś indywidualnych statystyk, ale na pewno w swojej sportowej karierze nie zaliczyłem jeszcze hat-tricka. Dwóch trafień także dawno nie miałem - mówił po meczu. - Utrzymuję bliskie kontakty z Piotrkiem Korczakiem, Tomkiem Proszkiewiczem, Robertem Suchomskim czy Jarkiem Dołęgą, ale na lodzie nie ma sentymentów.

DWORY/UNIA6
TKH TORUŃ1
Tercje: 3:1; 2:0; 1:0

STRZELCY BRAMEK

1:0 Radwan (3. Modrzejewski), 1:1 Dołęga (6. Rajnoha), 2:1 Piekarski (14. S. Kowalówka), 3:1 Piekarski (17. Zamojski), 4:1 Puzio (33. Klisiak i Stebnicki), 5:1 Klisiak (36. Stebnicki i Piekarski), 6:1 Jaros (59. Miedwiediew).

Dwory/Unia: Jaworski - Zamojski, Piekarski, Klisiak, Stebnicki, Puzio - Miedwiediew, Gabryś, Wojatrowicz, Jakubik, Jaros - Dulęba, Kozak, Modrzejewski, Stachura, Radwan - Ryczko, S. Kowalówka, Ziober oraz A. Kowalówka, Cinalski

Sędziował: Krzysztof Rzerzycha z Krakowa. Kary: 12 oraz 16 min. Widzów: 700.

Katowice: "Pasy" się rozkręciły

Po I tercji sensacyjnie prowadzili dysponujący niemal amatorskim składem katowiczanie. Podopieczni Mieczysława Nahuńki nie zagrażali bramce Jacka Zająca. Tymczasem po zagraniu Rafała Tkacza nieobstawiony Robert Sobała pokonał Rafała Radziszewskiego uderzeniem pod poprzeczkę. Później katowiczanie strzelili drugą bramkę, a jeszcze "Radzik" wygrał pojedynek z Tomaszem Mirochą.

W II tercji "Pasy" ruszyły ostro do odrabiania strat. Kontaktowy gol to efekt błędu Zająca, który po strzale z dystansu Mariana Csoricha przepuścił do siatki odbity od lodu krążek. Cracovia wyrównała, grając w pięciu na trzech: Oktawiusz Marcińczak strzelił silnie z dystansu, a Dalibor Rzimsky w porę zdążył z dobitką. Goście objęli prowadzenie po golu strzelonym w osłabieniu (w boksie kar Sebastian Smreczyński). Efektowną kontrę strzałem z koła bulikowego wykończył Rafał Twardy. Po tej bramce katowiczanie załamali się, a na dodatek opadli z sił. Kolejne gole dla beniaminka ekstraklasy były tylko kwestią czasu.

W połowie III tercji na listę strzelców wpisał się debiutujący w "Pasach" Piotr Sarnik. Napastnik pierwszej formacji trenował z zespołem jeszcze przed sezonem, ale dopiero wczoraj zakończyły się formalności transferowe. Cracovia musiała zapłacić ustaloną przez PZHL kwotę (25 tys. zł) poprzedniemu klubowi hokeisty - GKS-owi Tychy.

- W przerwie po pierwszej tercji delikatnie ochrzaniłem chłopaków, bo trochę zlekceważyli rywala - nie krył trener Cracovii Mieczysław Nahuńko. - Cieszę się, że Piotrek Sarnik od razu wkomponował się w zespół. Czekamy jeszcze na załatwienie formalności transferowych z Marcinem Cieślakiem i powrót kontuzjowanego Krzyśka Śliwy.

GKS Katowice 2
ComArch/Cracovia7
Tercje: 1:0, 1:3, 0:4

1:0 R. Sobała (2. R. Tkacz, Bułka), 2:0 R. Sobała (24. R. Tkacz, Trybuś w przewadze), 2:1 Csorich (26. Malinowski w przewadze), 2:2 Rzimsky (32. Marcińczak w podwójnej przewadze), 2:3 Twardy (36. S. Urban w osłabieniu ), 2:4 Słaboń (48. Malinowski), 2:5 Sarnik (49. Słaboń, Malinowski), 2:6 Sarnik (50. Słaboń, Csorich), 2:7 Malinowski (53. Słaboń).

ComArch/Cracovia: Radziszewski - Csorich, P. Urban, Sarnik, Słaboń, Malinowski - Smreczyński, Marcińczak, Horny, Rzimsky, Wieloch - Kotuła, Kozendra, Drozdowicz, S. Urban, Twardy.

Sędziował Przemysław Krępa z Nowego Targu. Kary: 20 oraz 16 minut. Widzów: 400.

Nowy Targ: Siedem na luzie

W spotkaniu z najsłabszą drużyną ligi obok GKS-u Katowice trenerzy Andrzej Słowakiewicz i Wiktor Pysz mogli sobie urządzić poligon doświadczalny. Sporo czasu na lodzie przebywali młodsi gracze. Dobrze radził sobie atak: Łukasz Batkiewicz - Sebastian Biela - Szczepan Panek, który zaaplikował sanoczanom pierwsze dwie bramki. Drugi gol padł po silnym strzale z prawego skrzydła Bieli i dobitce z najbliższej odległości Ł. Batkiewicza.

W drugiej tercji nowotarżanie pokazali, że mogą strzelać gole również w osłabieniu. Chwilę po tym, jak naciskany przez Bogusława Rąpałę Łukasz Wilczek nie dał rady strzelić skutecznie, górale musieli odesłać kogoś do boksu kar za pojawienie się na lodzie sześciu zawodników. Zamiast honorowej bramki dla sanoczan zgrany duet Janusz Hajnos - Zbigniew Podlipni postarał się o czwarte trafienie dla "Szarotek".

Dla gości przełomowym momentem był gol Hajnosa, którego zdobył celnym strzałem tuż obok spojenia słupka z poprzeczką. Po tej bramce Łukaszek musiał ustąpić miejsca rezerwowemu Wolaninowi, na co i trener Słowakiewicz zareagował zmianą bramkarza. Gdy sześć minut później Hajnos posłał krążek w okienko, Dawid Łukaszek ustąpił miejsce w bramce Danielowi Wolaninowi, lecz gole dla Podhala dalej padały, a strzelał je także pochodzący z Sanoka Marcin Ćwikła.



Wojas/Podhale7
KH Sanok0
Tercje: 3:0, 3:0, 1:0

STRZELCY BRAMEK

1:0 Biela (3. Ł. Batkiewicz, Panek), 2:0 Ł. Batkiewicz (8. Biela w przewadze), 3:0 Radwański (18. Wilczek), 4:0 Podlipni (26. Hajnos w osłabieniu), 5:0 Hajnos (32. Podlipni), 6:0 Różański (39.), 7:0 Łabuz (51. Różański).

Wojas/Podhale: M. Batkiewicz (32. Janiec) - Talaga, Gil, Wołkowicz, Ćwikła, Łyszczarczyk - Sroka, Wilczek, Kolusz, Słowakiewicz, Radwański - Łabuz, Jastrzębski, Podlipni, Różański, Hajnos - Kolasa, Piekarz, Batkiewicz, Biela, Panek.

Sędziował: Michał Szot z Sosnowca. Kary: 4 oraz 8 min. Widzów 600.

W ostatnim meczu: GKS Tychy - Stoczniowiec 4:1. Decyzją WGiD: Dwory/Unia - KH Sanok 5:0 (walkower).