Kto zostanie prezesem Pomorskiego Związku Piłki Nożnej?

Dzisiaj w sali kongresowej AWFiS w Gdańsku wybrany zostanie prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. Nie będzie niespodzianki - szefem wybrzeżowego futbolu pozostanie obecny prezes Henryk Klocek
Walkę o fotel prezesa zapowiadał Andrzej Siwka, obecnie wiceprezes do spraw finansowych i marketingu Pomorskiego ZPN. - Podobało mi się jego zachowanie. Już rok temu przy kawie uprzedził mnie, że zamierza startować w wyborach. Żartem rzuciłem, żeby nie zaczynał zbyt szybko kampanii, bo się wypali. Chyba miałem rację, bo ostatnio sprawa jego kandydatury ucichła, ale może to tylko cisza przed burzą - mówi "Gazecie" Henryk Klocek. - Jestem w rozterce, czy startować czy nie. Nie lubię przegrywać, a zrobiłem taką prywatną sondę, z której wynika, że prezes Klocek ma bardzo silną pozycję. Nie mam zastrzeżeń do prezesa. No, może poza tym, że za dużo jest w zarządzie i poszczególnych wydziałach byłych sędziów. A tam powinni być ludzie zdecydowanie młodsi, byli piłkarze i prezesi klubów, którzy patrzą na piłkę z innej perspektywy - tłumaczy Siwka. - Dopiero przed początkiem walnego zgromadzenia zdecyduję się, czy kandydować, nie ukrywam, że rozważam całkowite wycofanie się z działalności w związku - dodaje Siwka.

Na stanowisko prezesa kandydować miał też Jacek Dziubiński, wiceprezes do spraw szkolenia, ale niedawno został koordynatorem Wojewódzkiego Ośrodka Szkolenia Młodzieży Uzdolnionej Sportowo w Gdańsku. Klocek, o ile w ostatniej chwili nie wypłynie jakiś niespodziewany konkurent, będzie więc jedynym kandydatem na prezesa. W głosowaniu weźmie udział 245 delegatów reprezentujących wybrzeżowe kluby (211 osób) oraz obecne władze związku (34 osoby, są wśród nich także przedstawiciele klubów). Klocek będzie musiał zyskać poparcie większości, czyli co najmniej 123 delegatów. - Nie zabiegam o swój wybór, nie dzwonię do ludzi i nie namawiam, żeby na mnie głosowali. To nie jest sprawa życia i śmierci. Ale uważam, że mogę zrobić jeszcze wiele dobrego dla naszej piłki, bo mam bardzo dobre układy z centralą w Warszawie. Lepsze ma chyba tylko trener Michał Globisz - tłumaczy Klocek.

Podczas dzisiejszego walnego zgromadzenia wybrany zostanie także nowy zarząd związku, komisja rewizyjna i sąd koleżeński.

- Potrzebne są radykalne zmiany. W związku pracuje wielu niekompetentnych ludzi, dużą rolę odgrywają znajomości - twierdzi prezes KP Sopot Bolesław Szałatyński. - Przez bałagan, błędy proceduralne, a nawet celowe ukrywanie niektórych decyzji, sprawa walkowerów przeciwko naszej drużynie z poprzedniego sezonu zakończyła się już po rozpoczęciu tego sezonu. Gdyby związek działał tak jak należy, to nie Cartusia, lecz my gralibyśmy w barażach o III ligę. Potrzebni są nowi ludzie, niestety, nie widać odpowiednich kandydatów - twierdzi Szałatyński.