MKS Mława podejmuje GKS Bełchatów

Dwa pojedynki z drużynami ligowej czołówki rozegra w ciągu czterech dni pauzujący od 5 września MKS Mława. Wracający do zdrowia po zbiorowym zatruciu team Mariana Kurowskiego podejmuje w sobotę bełchatowski GKS (godz. 12.30), a we wtorek Arkę Gdynia (godz. 15.30)
Trener Marian Kurowski ma przed dwumeczem spory problem, bo jeszcze nie wszyscy jego podopieczni wrócili do pełnej sprawności. Na sto procent nie zagra lewy obrońca Adrian Woźniczka, który poprzedni tydzień spędził w szpitalu i dołączył do drużyny dopiero we wtorek. To nie koniec złych wieści. Możliwe, że już do końca sezonu nie wyjdzie na boisko Mariusz Walczak. Uraz kolana okazał się znacznie poważniejszy, niż wskazywały pierwsze diagnozy, a teraz piłkarz zaczął serię zabiegów "czyszczenia" kolana. - Pozostali są w miarę zdrowi - mówi Kurowski. - Jednak ich forma fizyczna i dyspozycja piłkarska są dla mnie jeszcze wielką niewiadomą. Faworytem pojedynku będą goście. W środę oglądałem ich w wygranym 2:1 pucharowym spotkaniu z Piastem Gliwice i zrobili na mnie spore wrażenie. Widać było, że są w dobrej dyspozycji.