Kontuzje piłkarzy Lecha Poznań

Pomocnik "Kolejorza" Łukasz Madej został ojcem!
Piłkarze Lecha Poznań mają kłopoty z kontuzjami. Na szczęście urazy Pawła Kaczorowskiego i Davida Topolskiego nie okazały się zbyt groźne. W innych przypadkach może trzeba będzie użyć... medycyny niekonwencjonalnej!

Podczas wtorkowego meczu z KSZO Ostrowiec Kaczorowski i Topolski zeszli z murawy z kontuzjami. Wczoraj jednak okazało się, że akurat w ich przypadku nie są to groźne urazy. Kilku innych piłkarzy Lecha Poznań ma jednak kłopoty zdrowotne i przez to nie zagrają w najbliższym meczu.

Dziś wygląda to tak:

Paweł Kaczorowski - naciągnął we wtorek mięsień przywodziciel, ale zdaniem lekarzy to efekt zakwasu i kontuzja nie jest groźna;

David Topolski - nabawił się kontuzji stopy, gdy źle stanął na murawie - nie jest to jednak groźne;

Maciej Scherfchen - cierpi na zwapnienia powstałe po dawnym urazie i musi przejść badanie przy pomocy rezonansu magnetycznego; wtedy okaże się, jak będzie dalej leczony - na razie grać nie może;

Rafał Lasocki - cierpi na bóle kręgosłupa, w którym prawdopodobnie dysk uciska mu nerw; w jego wypadku być może trzeba będzie użyć medycyny niekonwencjonalnej i bioenergoterapeuty - na razie grać nie może;

Zbigniew Zakrzewski - powodem jego nieobecności w meczu z KSZO nie było niedawne zderzenie z Michałem Golińskim, lecz grypa żołądkowa i biegunka; Zakrzewski zaczął już jednak indywidualnie trenować;

Damian Nawrocik - nadal jest chory i musi teraz przyjmować silniejszy antybiotyk, gdyż poprzedni nie skutkował; rozpocznie treningi w przyszłym tygodniu - na razie grać nie może;

Ariel Jakubowski - najpoważniej kontuzjowany, jeszcze podczas meczu z Wisłą Płock; powoli wraca jednak do zdrowia - biega, a nawet uderza z prostego podbicia; regeneracja przebiega dość szybko, bo piłkarz ma silny mięsień podtrzymujący staw kolanowy; rozpocznie treningi za dwa tygodnie - na razie grać nie może.

Ruszyli scouci

Wysłannicy Lecha Poznań (nazywani scoutami) obserwowali wczoraj inne mecze Pucharu Polski. Były to pojedynki Arki Gdynia z Drwęcą Nowe Miasto (na ten mecz do rodzinnej Gdyni pojechał sam trener Czesław Michniewicz) i ŁKS Łódź z Odrą Wodzisław. Czy wypatrzą tam przyszłe wzmocnienia "Kolejorza"? Na razie nie wiadomo.

Wiadomo jednak, że Lech ma już na oku kilku piłkarzy niższych lig, których chciałby sprowadzić zimą. Na razie ich nazwiska muszą jednak pozostać tajemnicą.

Gwizdek i pierwszy płacz

Łukasz Madej został we wtorek ojcem. Stało się to w... 90. minucie meczu Lecha z KSZO Ostrowiec! Wtedy narzeczona Łukasza Madeja urodziła córeczkę Julię. Piłkarz nie był przy porodzie, gdyż był potrzebny na boisku. Przesądni gracze Lecha woleli nie wykonywać na zapas "kołyski" (gestu na cześć nowo narodzonych dzieci) po golach zdobytych w meczu z KSZO.