Sport.pl

Hokejowa ekstraliga: porażki Tychów i Katowic

GKS Tychy przegrał w niedzielę drugi mecz z rzędu. Po piątkowej porażce z Podhalem tym razem tyszanie nie sprostali Cracovii. - Z chłopaków trochę uszło powietrze. Teraz siedzą w szatni smutni - mówił po spotkaniu Wojciech Matczak, szkoleniowiec GKS-u
- Dobre strony porażki są takie, że nie będę musiał specjalnie ich mobilizować przed kolejnym spotkaniem - dodał.

Po meczu tyscy hokeiści zjeżdżali z lodu nie tylko zawiedzeni, ale i zmęczeni. - Cały czas mamy problemy ze składem. W meczach z Unią i Podhalem grałem właściwie dziesiątką zawodników. Eksploatuję ich niemiłosiernie i takie są później tego efekty - dodał Matczak. - Nie ukrywam, że opracowując taktykę na ten mecz, liczyłem, że w końcówce gospodarze opadną z sił - wtórował mu szkoleniowiec Cracovii Mieczysław Nahunko.

Tyszanie opadli z sił już jednak dużo wcześniej. Po dwóch kąśliwych strzałach Karela Hornego goście szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie i kontrolowali wynik meczu.

Zespół z Krakowa nastawił się na grę z kontry. Zawodnicy ustawiali się na niebieskiej linii swojej tercji obronnej i czekali na błędy rywala. - Defensywa to nasza mocna strona. Mamy też pewnego bramkarza. Gra z kontry nam pasuje - tłumaczył Pavel Urban, obrońca Cracovii.

Tyszanie atakowali, ale długo nie potrafili zaskoczyć Rafała Radziszewskiego celnym trafieniem. Gdy wreszcie na początku drugiej tercji krążek wepchnął do siatki Adam Bagiński, kibice uwierzyli, że zwycięstwo GKS-u jest jednak możliwe. Co ciekawe, na lodowisku w Tychach obie drużyny mogły liczyć na równie głośny doping, fani GKS-u i Cracovii od dawna darzą się bowiem sympatią.

W końcówce spotkania tyszanie zepchnęli rywala do głębokiej defensywy, ale kolejne dwa gole strzelili goście. Losy meczu rozstrzygnęło trafienie Rafała Twardego, który pokonał Sobeckiego strzałem z karnego - podyktowanym za faul Andrzeja Gretki na nim samym. - Karny w meczu zdarza się bardzo rzadko. Ja strzelałem drugi raz w życiu. Gdy grałem jeszcze w Zagłębiu Sosnowiec, pokonałem w ten sposób bramkarza GKS-u. Nie kombinowałem. Krążek wpadł do siatki po łapce Sobeckiego - relacjonował napastnik Cracovii.

W ostatnich sekundach spotkania kibice tyskiej drużyny urządzili na lodowisku pokaz fajerwerków - dymu i ognia było tak dużo, że Horny bał się zjechał na ławkę kar.

GKS Tychy - Cracovia Kraków 3:5 (0:2, 2:1, 1:2)

Bramki: 0:1 Horny - Pawlik (8.), 0:2 Horny (13.), 1:2 Bagiński (21.), 1:3 Malinowski - Rzimski (25.), 2:3 Gawlina - Śmiełowski (40.), 2:4 Malinowski (54.), 2:5 Twardy (57. - karny), 3:5 Maćkowiak (57.).



GKS: Sobecki; K.Majkowski (2) - Kuc, Śmiełowski (2) - Gretka, Sosiński - Mejka; Woźnica - Bagiński - Ślusarczyk, Gawlina - Justka (2) - Krzak (4), Frączek (2) - Bober - Maćkowiak oraz Gwiżdź.

Cracovia: Radziszewski - Csorich (4) - Urban, Smreczyński - Marcińczak, Kotuła - Kozendra; Twardy (4) - Słaboń - Malinowski (2), Pawlik - Horny (4) - Rzimski, Drozdowicz - Urban - Śliwa (2) oraz Gąska (2).

Kary: 12 - 18

Widzów: 2500.

Toruń - Katowice

Przewagę gospodarzy oddaje sama statystyka celnych strzałów. Toruńscy hokeiści uderzali na bramkę przeciwników w całym meczu aż 64 razy, przy zaledwie 17 celnych strzałach katowiczan. W trzeciej tercji sukcesem GKS było już samo wyprowadzenie krążka do tercji neutralnej, a jedyne zagrożenie nasz zespół stworzył, grając przez chwilę z podwójną przewagą.

TKH Toruń - GKS Katowice 12:2 (1:0, 5:1, 6:0)

Bramki: 1:0 Korczak (17.), 2:0 Ożóg (25.), 3:0 Ożóg (29.), 4:0 Laszkiewicz (31.), 4:1 Labryga (34.), 5:1 Furo (34.), 5:2 Fonfara (38.), 6:2 Laszkiewicz (40.), 7:2 Laszkiewicz (41.), 8:2 Kiedewicz (43.), 9:2 Furo (47.), 10:2 Furo (49.), 11:2 Chrzanowski (50.), 12:2 Voznik (50.)

GKS K.: Kowalczyk (41. Zając) - Szymański, Baka, Plutecki, Elżbieciak, Mirocha - Labryga, Bułka, R. Sobała, Marek Trybuś, Tkacz - Marcin Trybuś, S. Fonfara, G. Sobała, R. Fonfara, Goliński - Marzenica, Kątny

Kary: 56 - 58. Kary meczu otrzymali Martin Voznik i Daniel Laszkiewicz (TKH) oraz Grzegorz Sobała i Robert Sobała (GKS), którzy wzięli udział w bójce.

Joachim Przybył

Inny wynik:

Stoczniowiec Gdańsk - Wojas-Podhale Nowy Targ 3:5 (1:1, 0:4, 2:0), mecz Dwory Unia Oświęcim - KH Sanok odwołany

1. TKH Toruń4 9 27-10
2. Cracovia 3 9 12-6
3. Wojas-Podhale 5919-17
4. Dwory Unia 3 7 15-5
5. GKS Tychy 57 21-12
6. Stoczniowiec Gdańsk 4 3 12-17
7. KH Sanok31 4-15
8. GKS Katowice5 1 8-36