Przed meczami GKS Katowice - KH Sanok i Dwory Unia - KH Sanok

HOKEJ NA LODZIE. PLH. Nie zwalniają tempa rozgrywki hokejowej ekstraklasy. W piątek o godz. 18 hokeiści KH Sanok zmierzą się w wyjazdowym pojedynku z GKS Katowice, a w niedzielę, w Oświęcimiu, z aktualnym mistrzem Polski, zespołem Dwory Unia
Katowiczanie po rozegraniu trzech spotkań z zerowym dorobkiem punktowym zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Tuż przed nimi sklasyfikowany jest zespół sanocki, który także nie zdobył punktu w bieżących rozgrywkach, ale legitymuje się lepszym bilansem bramkowym. Sanoczanie ponadto mają do rozegrania zaległe spotkanie ze Stoczniowcem Gdańsk, które zaplanowano na najbliższy wtorek. Dla obu drużyn pojedynek ten ma ogromne znaczenie. - Wszystko wskazuje na to, że to właśnie z Katowicami rywalizować będziemy o utrzymanie w ekstraklasie - mówi kapitan KH Maciej Radwański. - Zdajemy sobie sprawę, że właśnie w tym meczu mamy największe szanse na zwycięstwo. Wprawdzie odczuwamy trudy ostatnich spotkań, ale zrobimy wszystko, aby odnieść pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

Sanoczanie od wtorku trenują jedynie na sucho, bowiem bezpośrednio po meczu z TKH Toruń na sanockim lodowisku rozpoczął się demontaż starych drewnianych band, a w ich miejsce pojawią się nowe, plastykowe. Ponadto za bramkami zamontowane zostaną pleksi, co niewątpliwie poprawi wizerunek Torsanu.

W piątkowym pojedynku w barwach KH pod znakiem zapytania stoi występ kontuzjowanego napastnika Dariusza Brejty. W składzie powinien pojawić się natomiast obrońca Krzysztof Krauze, który nie zagrał w ostatnich dwóch meczach ze względu na egzaminy na studiach.

Z kolei w niedzielę rywalem KH będzie aktualny obrońca mistrzowskiego tytułu, zespół Dwory Unia Oświęcim. Pierwotnie mecz ten miał być rozegrany w Sanoku, jednak ze względu na prowadzone prace na Torsanie nastąpiła zmiana gospodarza. Zdecydowanym faworytem tego spotkania są gospodarze i jedyną niewiadomą pozostają rozmiary zwycięstwa. Oświęcimianie, których od tego sezonu prowadzi białoruski szkoleniowiec Andriej Sidorenko, pełniący także funkcję pierwszego trenera reprezentacji, będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony przed własną publicznością. - Wiemy, że o jakiejkolwiek zdobyczy punktowej możemy jedynie pomarzyć, ale postaramy się korzystnie zaprezentować w konfrontacji z Unią - zapewnia grający trener KH Tomasz Demkowicz.