Rozmowa z Dariuszem Łatką

Podbeskidzie Bielsko-Biała latem chciało pozyskać Dariusza Łatkę. Waleczny pomocnik został w Białymstoku, bowiem umowa z Jagiellonią wiąże go do grudnia
Wiceprezes Jagiellonii, Wiesław Wołoszyn, zaproponował w czerwcu Łatce przedłużenie umowy o trzy kolejne lata. Zawodnik odmówił. - Jestem zadowolony z tego, co zaproponowała Jagiellonia, ale mam okazję zarabiać dużo więcej - tłumaczył wtedy. - Ponadto najwyższy czas, bym zagrał o coś więcej, przynajmniej o awans do ekstraklasy. A nasz zespół w najbliższym sezonie raczej nie będzie o to rywalizował.

Paweł Orpik: Czy po przebytej kontuzji jesteś już w stanie zagrać z Podbeskidziem?

- Trenuję z zespołem, ale chyba nie jestem jeszcze gotowy do gry. Nie wiem zresztą, czy trener z tego powodu w ogóle bierze mnie pod uwagę przy ustalaniu kadry na sobotnie spotkanie. Chyba raczej nie.

Miałbyś okazję pokazać się swojemu przyszłemu pracodawcy...

- Nikomu nie muszę się pokazywać. Latem Podbeskidzie wyrażało bardzo poważne zainteresowanie, z czego wynika, że znają tam moje umiejętności.

Zimą trafisz do Podbeskidzia?

- Nie wiem, w ogóle nie myślę o tym, co będzie dalej. Na razie mam dużo większe problemy, bo Jagiellonia nie może wygrać meczu. W tym momencie myślę tylko o tym, byśmy ugrali trochę punktów. Po przyjściu do Białegostoku trenera Nawałki nasza gra, treningi, wszystko, co związane z drużyną, jest inne. Potrzebujemy czasu, jednak tego nie ma. Wydaje mi się, że z każdym dniem zmierzamy ku lepszemu. Zremisowaliśmy ze Świtem, teraz myślimy o trzech punktach w meczu z Podbeskidziem. Nie może być inaczej, gramy u siebie, na pomoc kibiców nie możemy narzekać.

Podbeskidzie dysponuje chyba najmocniejszą kadrą spośród zespołów drugoligowych, ale zawodzi.

- Faktycznie jest tam wielu bardzo wartościowych graczy, znane nazwiska. Ciężko mi powiedzieć, czemu nie spisują się najlepiej. Coś tam nie funkcjonuje, jak należy. Trener Nawałka pokaże nam, co grają. Na dziś szanse na zwycięstwo Jagiellonii i Podbeskidzia oceniam po połowie. My gramy u siebie. Za nimi przemawia doświadczenie.