W weekend w Zambrowie odbędzie się superfinał NEYBL-a w kategorii kadetów

Koszykarze Rembudu Zambrów w weekend będą gościć czołówkę drużyn U-16 w superfinale kategorii kadetów w prestiżowej Północnoeuropejskiej Młodzieżowej Lidze Koszykówki (NEYBL)
Pierwszy z sześciu turniejów eliminacyjnych w ramach NEYBL-a rozegrano niemal dokładnie rok temu, w październiku. Ostatni przed finałem w Zambrowie - w maju br. Debiutujący w rozgrywkach kadeci z Rembudu od pierwszego turnieju marzyli o występie w superfinale. Awans uzyskiwały tylko po trzy zespoły z dwóch grup. Podlasianie - po ostatnim występie w Siguldzie na Łotwie (w lutym) i zamieszaniu spowodowanym występem w drużynie Junisu Kijów nieuprawnionych koszykarzy - zajęli czwarte miejsce. Władze NEYBL-a rozszerzyły jednak skład superfinału do ośmiu zespołów, dzięki czemu i zambrowianie znaleźli się w gronie najlepszych.

Rembud jak bokser

- Postanowiliśmy jak bokser iść za ciosem - mówił wtedy Mirosław Ciepliński, trener Rembudu. - Postaraliśmy się o organizację superfinału. To spore przedsięwzięcie, jak dla nas, ale mamy już doświadczenie z mistrzostw Polski szkół podstawowych oraz pierwszego turnieju NEYBL-a. W końcu obie imprezy zebrały świetne recenzje od gości.

Trener zambrowian wyliczył, że niezbędny budżet potrzebny do przeprowadzenia superfinału powinien wynieść około 60 tys. zł.

- To ogromna kwota, jak na nasz klubik, ale prawie wszystko udało nam się zgromadzić - tłumaczy Ciepliński. - Oprócz sponsorów, mają nam pomóc władze miejskie, powiatowe, a nawet specjalna fundacja zajmująca się promocją koszykówki młodzieżowej. Nasz superfinał to wydarzenie na miarę całego województwa.

Sparingi na Litwie

Zambrowianie starannie przygotowali się także do rywalizacji sportowej. Brali udział w międzynarodowych zawodach w Gnieźnie. W miniony weekend zrobili krótkie tournée po Litwie, gdzie przegrywali w sparingach z drużynami z Alytusa oraz Druskiennik.

- Rywalizowaliśmy ze starszymi zawodnikami, a porażki były niewielkie - przekonuje trener Ciepliński. - Kiedyś też przegraliśmy na Litwie, by później w turnieju NEYBL-a wygrać cztery z pięciu spotkań. Dlatego jestem dobrej myśli.

Gospodarze superfinału mają bardzo ambitne plany.

- Jesteśmy faworytem - śmieje się trener Rembudu. - Mamy za sobą cztery ściany i 20 punktów przewagi w każdym spotkaniu. Tak jest, gdy gra się przy własnej publiczności i na własnej hali. Choć z drugiej strony, już w pierwszym meczu naszym rywalem będzie Dynamo Moskwa, mistrz Rosji w swojej kategorii wiekowej. W eliminacjach nie mieliśmy okazji zmierzyć się z nimi, bo grali w drugiej grupie. Ale to jeden z faworytów superfinału.

Bez zmian w składzie

Mecz Rembudu z Dynamem już w piątkowe popołudnie rozpocznie turniej. W przypadku porażki, co jest prawdopodobne, zambrowianie będą mieli szansę walczyć jedynie o piąte miejsce. W drużynie zagra dwóch koszykarzy, którzy w poprzednim sezonie znajdowali się w reprezentacji Polski do lat 16. Oprócz Adama Wiśniewskiego, wychowanka zambrowskiego klubu, drużynę wzmocni Michał Nowakowski z UKS Pułaski Warszawa (obecnie uczeń SMS PZKosz. Kozienice). Skład zambrowian uzupełnią też: Bartosz Knitter z Łomżyczki 10 Łomża oraz Litwin Mindaugas Giecievitius, wychowanek WKK SC Visaginas, który występował w barwach Rembudu w poprzednich turniejach NEYBL-a.

Kto w superfinale

W zambrowskim superfinale wystąpią: Dynamo Moskwa, Trinta Moskwa (ekipy z Rosji), BS Kłajpeda, BS A. Sabonis Kowno, BS S. Marciulionis Wilno (drużyny z Litwy), BS Valters Ryga, BS Ogre (oba zespoły z Łotwy).