Dobry początek ligowego sezonu pingpongistek

Od mocnego uderzenia rozpoczęły sezon 2004/2005 tenisistki stołowe AJD Print Cycero Rolnik AZS Częstochowa. Wicemistrzynie Polski pokonały 3:0 Górnika 09 Mysłowice.
Rozegrany w piątkowy wieczór mecz nie był wielkim widowiskiem. Mysłowiczanki, które już poprzednim sezonie miały poważne problemy z utrzymaniem się w ekstraklasie, były jedynie tłem dla podopiecznych trenera Patryka Matuszewskiego.

- Nie jechałyśmy do Częstochowy z góry nastawione na porażkę, ale zdawałyśmy sobie sprawę, że zespół AJD jest niezwykle silny - mówi zawodniczki Górnika 09 Patrycja Molik. - Jak pan widział, walczyłyśmy, ale rywalki były po prostu od nas decydowanie lepsze. My w porównaniu z ubiegłym sezonem osłabiliśmy się, częstochowianki nadal grają w takim składzie jak w chwili, kiedy wywalczyły srebrny medal Mistrzostw Polski.

W pierwszym spotkaniu wieczoru naprzeciw siebie stanęły Xu Jie oraz Beata Molik. Pierwsze dwa sety tego pojedynku przebiegały pod dyktando częstochowianki. "Xenia" grała szybko, kombinacyjnie i co najważniejsze, skutecznie. W trzecim nasza zawodniczka wyraźnie się zdekoncentrowała, miała kłopoty z odbiorem serwisu rywalki i przegrała 10:12.

- W tenisie stołowym trzeba walczyć o każdy punkt - mówiła po tej partii Xu Jie. - Ja chyba o tym zapomniałam. Beata trochę odskoczyła i dzięki temu "urwała" tego seta.

Później już wszystko wróciło do normy. Wyraźnie rozdrażniona częstochowianka w kolejnej partii wręcz rozbiła swoją rywalkę, pokonując ją 11:2

Poza trzecim setem nie było także większych emocji w pojedynku pomiędzy 16-letnią Yang Xin, a młodszą z sióstr Molik - Patrycją. Chinka zasygnalizowała wysoką formę. Grała niezwykle widowiskowo, sporo punktów wywalczając przy własnym serwisie. Patrycja Molik, która przed dwoma laty zdobyła tytuł indywidualnej mistrzyni naszego kraju, nie mogła znaleźć recepty na pokonanie "Jadzi" i ostatecznie przegrała z nią 0:3.

Kropkę nad i postawiła Paulina Narkiewicz. Częstochowianka nie musiała się zbyt wiele męczyć, aby pokonać młodziutką Martę Nowak. Mysłowiczanka w trzech setach zdołała uzbierać jedynie dziewięć punktów.

- Nieco obawiałam się tego, co pokaże Nowak - komentuje Narkiewicz. - Przed tygodniem tej zawodniczce w turnieju wojewódzkim udało się ograć kilka zdecydowanie lepszych od niej tenisistek. Nie było jednak tak źle. Już po pierwszych piłkach wiedziałam, że wygram. Przed tym meczem obiecywałam, że wygramy 3:0, i udało się dotrzymać słowa.

Partia po partii: Xu Jie - Beata Molik 3:0 (11:6, 11:3, 10:12, 11:2), Yang Xin - Patrycja Molik 3:0 (11:6, 11:4, 14:12), Paulina Narkiewicz - Marta Nowak 3:0 (11:4, 11:3, 11:2).

W pozostałych spotkaniach: Elpe Eltex Tarnobrzeg - Ośrodek PZTS Kraków 3:0, Bronowianka Kraków - AZS AE Wrocław 3:2, GLKS Mago Wanzl Nadarzyn - MRKS Gdańsk 3:1.

Dla Gazety

Patryk Matuszewski, trener AJD Print Cycero Rolnik AZS Częstochowa: - Nie było niespodzianki. Cały mecz przebiegał pod naszą kontrolą. Jednego seta straciła tylko Xu Jie, ale na usprawiedliwienie trzeba dodać, że dopiero co wróciła ona ze zgrupowania kadry narodowej, gdzie bardzo ciężko trenowała. Kibice nie doczekali się zbyt wielu emocji, ale mogli zaobserwować, jaka przepaść dzieli naszą drużynę i Mysłowice. Górnik 09 jest moim zdaniem jednym z kandydatów do spadku do I ligi. Dziewczyny zagrały dobrze. Uważam, że gdyby Paulina zagrała z Nowak, trzymając rakietkę w lewej ręce, to i tak byłaby w stanie z nią wygrać. W kolejnym spotkaniu za tydzień gramy na wyjeździe z Ośrodkiem PZTS Kraków i także liczę na zwycięstwo.