Sport.pl

Ateny? Impreza naszego życia

Oni chodzili do naszej szkoły, zaczynali tak jak wy. Więc patrzcie na nich, zadawajcie pytania, a w przyszłości bierzcie z nich przykład - zaczął spotkanie z wioślarzami-olimpijczykami w Siedemdziesiątce p.o. dyrektora Bernard Szymański
I gimnazjaliści, głównie wioślarze, z wypiekami na twarzach słuchali opowieści trenera Wojciecha Jankowskiego oraz zawodników Bogdana Zalewskiego i Piotra Buchalskiego, którzy w ósemce zajęli 8. miejsce. Spotkanie z wrodzonym wdziękiem prowadził Szymański, który podpytując gości i żartobliwie wywołując do tablicy swoich obecnych uczniów, dbał o należyte tempo. Dzięki temu nie było nawet chwili, w której ktoś mógłby się nudzić. Nawet wtedy, gdy trójka gości zgodnie podkreślała, że do wszystkiego trzeba dojść ciężką pracą. - Ale warto - zaznaczył Bogdan Zalewski. - Każda nasza impreza, pierwsze Mistrzostwa Polski, pierwszy występ w reprezentacji, na zawodach Pucharu Świata czy też Mistrzostwach Świata, każda była najważniejsza. Tego, co przeżyliśmy dzięki igrzyskom, nie da się opisać. Spotkaliśmy sportowców z całego świata, mieszkaliśmy w jednej wiosce, chodziliśmy do jednej stołówki. To było niesamowite.

- A trener musiał nas stopować - dodał Piotr Buchalski. - Dla niego to normalka, bo był w sumie na pięciu olimpiadach. Uczulał nas, żebyśmy myśleli o czekającym nas starcie, a nie zwracali uwagi na otoczkę. Było w tym wszystkim jednak coś takiego, że po prostu się nie dało. Patrzyliśmy i chłonęliśmy. Wrażeń było mnóstwo. I następnej olimpiady już nie możemy się doczekać. Trenujcie, dawajcie z siebie wszystko i słuchajcie swoich trenerów, a i was może spotkać taka przygoda.