Kłos Gałowo - Lech Poznań 0:8 (0:7)

Przez 70 min piłkarze Lecha Poznań strzelili osiem goli A-klasowemu Kłosowi Gałowo. Dziś normalne treningi ma wznowić Zbigniew Zakrzewski, a jutro Krzysztof Gajtkowski.
Lechici pojechali do Gałowa w zaledwie 13-osobowym składzie. Kilku graczy "Kolejorza" jest kontuzjowanych, a część - tak jak choćby Damian Nawrocik czy nowy golkiper Łukasz Fabiański - udała się na mecz rezerw do Kościerzyny. Wolne od trenera Czesława Michniewicza dostał podstawowy bramkarz "Kolejorza" Waldemar Piątek. - Od początku okresu przygotowawczego Waldek był w Poznaniu i teraz mógł wyjechać w rodzinne strony, by spotkać się z najbliższymi - wyjaśnia poznański szkoleniowiec.

W efekcie jednak trener Michniewicz mógł dokonać tylko dwóch zmian, a kiedy po kwadransie drugiej części Paweł Sasin rozciął głowę w pojedynku powietrznym, lechici już do końca grali w dziesiątkę. - Po takim meczu trudno ocenić, czy wychodzimy z kryzysu, bo przeciwnik nie zmusił nas do specjalnego wysiłku. Zagraliśmy jednak parę akcji w dobrym tempie - ocenia Michniewicz.

Na koniec piłkarze obu zespołów wykonywali rzuty karne. Lechici strzelili wszystkie pięć, a ich bramkarz Krzysztof Kotorowski obronił dwa uderzenia rywali.

Wszystko wskazuje na to, że przed sobotnim meczem Lecha w Lubinie z Zagłębiem powinna poprawić się sytuacja kadrowa poznaniaków. Dziś treningi z pełnym obciążeniem ma rozpocząć Zbigniew Zakrzewski, a od wtorku z drużyną ma już ćwiczyć Krzysztof Gajtkowski. Obaj ostatnio biegali i mieli zajęcia tylko z fizjologiem Bogdanem Głuszkowskim. Jeszcze w tym tygodniu będzie znana diagnoza w sprawie kontuzji Ariela Jakubowskiego. Pomocnik Lecha porusza się ze specjalnym aparatem na kolanie i wykonuje na razie tylko ćwiczenia na siłowni. - Lekarze ciągle zwiększają mu zakres ruchów - mówi Michniewicz. Teraz piłkarz czeka na opinię lekarską, czy więzadła w kolanie są już wystarczająco mocne, by mógł on wznowić treningi. Cały czas jest jednak niebezpieczeństwo, że Jakubowski będzie musiał poddać się operacji.

Na powrót do zdrowia kontuzjowanych zawodników bardzo liczy Michniewicz. Jego zdaniem urazy to jedna z podstawowych przyczyn ostatnich porażek. Argumentuje bardzo obrazowo: - Na początku rundy Łukasz Madej musiał walczyć o miejsce w składzie z Jakubowskim. Gdy wchodził na boisko w Katowicach był cichym bohaterem meczu, Wiśle Płock strzelił bramkę. Teraz, gdy Ariel jest kontuzjowany, Łukasz zaczął grać słabiej, tak jak cały zespół.

Michniewicz jest też w kontakcie z szefem szkoły trenerów PZPN Dariuszem Śledziewskim (odpowiada on także za tzw. bank informacji reprezentacji Polski). Trener Lecha chce z nim uzgodnić termin ponownej obrony pracy dyplomowej by jak najszybciej uzyskać licencję na prowadzenie "Kolejorza" w ekstraklasie.

Kłos Gałowo - Lech Poznań 0:8 (0:7)

Bramki: Reiss - trzy, Kaczorowski - dwie, Scherfchen, Sasin i Michał Goliński

Lech: Kotorowski - Kaczorowski, Wojtala (46. min Mowlik), Wójcik, Lasocki - Madej, Schefchen, Majewski (46. Mirosław Goliński), Michał Goliński, Sasin - Reiss.

mecz trwał 2 x 35 min.