Błaszczyk jeszcze czeka

KOSZYKÓWKA MĘŻCZYZN. I LIGA. Nadal nie wiadomo czy Bartłomiej Błaszczyk, 22-letni wychowanek warszawskiej Legii będzie grał Stali Stalowa Wola.
Przypomnijmy, że zawodnik ten trenował już przez trzy dni z drużyną Stali Stalowa Wola, jednak jego przejście do ekipy prowadzonej przez Leszka Kaczmarskiego uzależnione było od tego, czy Legia pozyska sponsora, który pozwoli jej na grę w I lidze. Jeśli takowy by się nie znalazł, Błaszczyk najprawdopodobniej zostałby wypożyczony do Stali. Działacze warszawskiego klubu twierdzili, że do końca sierpnia wszystko już powinno się wyjaśnić.

- Jestem właśnie po rozmowie z prezesem warszawskiego klubu. Niestety Legia nadal nie pozyskała sponsora, ale, jak zapewnia mnie prezes, rozmowy się toczą. Przy okazji prosił o wstrzymanie się z wszelkimi decyzjami do przyszłego poniedziałku. Wtedy rozmowy ze sponsorem powinny być już zakończone - mówi Bartłomiej Błaszczyk, który cały czas wraz z kolegami z Legii przygotowuje się do sezonu. - Tego samego dnia, jeśli nie znajdzie się sponsor, zaczniemy rozmawiać na temat mojego wypożyczenia do Stalowej Woli. Mam nadzieję, że warszawscy działacze nie będą mnie zmuszać do pozostania w Legii i gry za darmo. W takiej sytuacji będę musiał sobie znaleźć normalną pracę, żeby jakoś przeżyć. Liczę na ich wyrozumiałość - dodaje zawodnik, który, jeśli wszystko pójdzie po myśli działaczy Stali, w Stalowej Woli najwcześniej zjawi się we wtorek. - Muszę uporządkować wszystkie sprawy związane z moimi studiami. Właśnie skończyłem trzeci rok i przygotowuje się do obrony pracy licencjackiej. Jeśli będę grał w Stali, to będę musiał się zdecydować, czy przerywam naukę, czy studia magisterskie będę kontynuował na innej uczelni - tłumaczy Błaszczyk.