Czy Miroslav Racsko straci pracę

Miroslav Racsko wciąż jest trenerem Motobi Inkopaksu Kąty Wrocławskie. Wczoraj zarząd nie pozbawił go funkcji, bo - jak wytłumaczył prezes Józef Białek - nie chciano podejmować decyzji pod wpływem emocji. Działacze jednak szukają ewentualnego następcy Czecha. Głównymi kandydatami do prowadzenia podwrocławskiego III-ligowca są Waldemar Tęsiorowski i Romuald Szukiełowicz
Zespół z Kątów Wrocławskich pod kierunkiem Czecha Racski przegrał trzy z czterech meczów tego sezonu. Jedyne zwycięstwo odniósł na własnym stadionie z bardzo słabą drużyną Polonii Słubice. Jednak nie słabe wyniki drużyny sprawiły, że działacze zaczęli planować zmianę na ławce trenerskiej zespołu z Kątów. Kłopoty trener Racsko ma bowiem z kulturą. Działacze tolerowali fakt, że Czech ignoruje dziennikarzy. Jednak gdy bez specjalnego powodu obrzucił ich po ostatnim meczu stekiem wulgarnych wyzwisk, Paweł Pałys, poprzedni prezes, zapowiedział całkowitą rezygnację z pracy w klubie. O sprawie pisaliśmy we wczorajszym wydaniu.

Pałys, który zatrudnił Czecha w klubie, już po miesiącu chciał go zwolnić, bo nie podobały mu się jego metody pracy. Sprzeciwił się temu jednak nowy prezes, finansujący w tej chwili zespół, Józef Białek. - Też nie podoba mi się zachowanie trenera, ale prowadzenie zespołu i zachowanie to dwie różne rzeczy - argumentował w poniedziałek. Wczoraj jednak zarząd klubu miał zdecydować, co zrobić ze sprawą Miroslava Racski. Zarząd jednak nie podjął żadnej decyzji. - Przesunęliśmy wszystko na piątek. W obradach nie mógł bowiem wziąć udziału jeden z członków zarządu - tłumaczy prezes Białek. - Chcemy się nad wszystkim spokojnie zastanowić. Emocje muszą opaść, bo podejmowanie decyzji pod ich wpływem nie zawsze daje korzyści.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że na zwłokę w podjęciu decyzji wpływ miał wczorajszy sparing Inkopaksu Kąty. Zespół prowadzony przez Miroslava Racskę rozbił aż 5:0 jedenasty zespół wrocławskiej okręgówki PKS Łany.

Zmiana na ławce trenerskiej Motobi Inkopaksu jest jednak prawdopodobna. Jeśli nie dojdzie do niej w piątek, a wiele na to wskazuje, dużo zależeć będzie od sobotniego spotkania z Odrą Opole.

Wiemy, że działacze już rozważają kandydatury ewentualnych następców Czecha. I w tej sprawie zdania w klubie są podzielone. Kandydatem, który często przewija się w propozycjach, jest Romuald Szukiełowicz. Ten znany wrocławski trener od dawna pozostaje bez pracy. Jego nazwisko pojawiło się jednak także wśród kandydatów do pracy w Polonii Słubice, jedynego zespołu, z którym Motobi Inkopaks wygrał w III lidze w tym sezonie.

Na ławce trenerskiej zespołu z Kątów Wrocławskich może pojawić się również Waldemar Tęsiorowski, obecnie drugi trener Śląska Wrocław. Część działaczy widzi bowiem szansę w postawieniu na zupełnie nowego trenera, który dodatkowo cieszy się szacunkiem zawodników i mediów. Popularny "Tęsior" twierdzi, że nie podjęto z nim rozmów, ale gdyby propozycja była dobra, toby ją przyjął.

Na razie to jednak tylko spekulacje. Do piątku zespół z Kątów Wrocławskich prowadzi Miroslav Racsko.