Białostockie siatkarki w półfinale Akademickich Mistrzostw Polski

Siatkarki Pronaru Zeto AZS Białystok po dwóch wygranych w Akademickich Mistrzostwach Polski, które rozgrywane są w Lublinie, mają zapewniony już awans do półfinału i co najmniej czwarte miejsce
Białostocka ekipa wyjechała do Lublina w niedzielę. Po losowaniu w grupie AZS-u oprócz drużyny z Ostrowca Świętokrzyskiego znalazła się znana białostoczankom z drugoligowych parkietów Politechnika Radomska oraz Politechnika Częstochowa, z którą AZS niedługo zmierzy się w rozgrywkach Serii B.

- Trafiliśmy do silniejszej grupy - twierdzi Dariusz Pieśniak, trener AZS-u. - Częstochowianki to faworytki turnieju. Zespół z Ostrowca z kolei, w którym występują dwie siatkarki Mazovii Rawa Mazowiecka [od tego klubu AZS odkupił miejsce w Serii B - red.], chce awansować w tym sezonie do Serii B. To dobrze, że mamy tak wymagających rywali, bo sprawdzimy się na ich tle.

Z kadry białostockiego zespołu do Lublina nie pojechały: Magdalena Różańska i Patrycja Mróz. Obie siatkarki mają drobne urazy i trener wolał nie ryzykować zdrowiem zawodniczek. Warto zauważyć, że wśród reprezentantek AZS-u tylko dwie siatkarki - Iwona Gosko oraz Anna Toch - grały w białostockim zespole w poprzednim sezonie. Cała reszta to wzmocnienia. Ale siatkarek z Białegostoku w Lublinie będzie więcej. W drugiej grupie turniejowej gra zespół AZS-u AWF-u Warszawa, w składzie którego występuje Ewa Ołtarzewska, jak również podejmujące studia na AWF-ie Anna Prus oraz Agnieszka Bartoszewicz.

Podopieczne trenera Pieśniaka chcą zerwać z tradycją słabych występów w AMP w ostatnich latach. Przed dwoma laty AZS uplasował się dopiero na siódmym miejscu, a rok temu wcale nie uczestniczył w mistrzostwach ze względu na finansowe kłopoty klubu. - Medal bardzo by nas ucieszył - dodaje trener Pieśniak. - Brąz jest w zasięgu drużyny.

Białostoczanki rozpoczęły turniej od mocnego uderzenia. Wygrały z drużyną z Ostrowca Świętokrzyskiego 3:1. W trakcie pojedynku dobre zmiany dawały siatkarki rezerwowe. Patrycja Klekotka w ostatniej partii serwisami z wyskoku siała popłoch wśród rywalek. Jeszcze lepiej Pronar zagrał we wczorajszym spotkaniu z Politechniką Radomską. Zawodniczki z Białegostoku zdeklasowały rywalki, dając im zdobyć w dwóch z trzech krótkich setów odpowiednio 12 i 13 punktów.

- Cały czas "mieszam" składem, szukając optymalnego ustawienia - mówi trener Pieśniak. - W spotkaniu z radomiankami na wyróżnienie zasłużyła Justyna Sachmacińska, która nieźle spisywała się na środku siatki. Ale i tak ekipę rywalek rozbiliśmy silną zagrywką.

Pronar Zeto AZS Białystok - AZS Ostrowiec Świętokrzyski 3:1 (25:19, 25:11, 22:25, 25:19).

Pronar: Bednarek, Gosko, Manikowska, Buzała, Drwięga, Tobiś, Toch (libero) oraz Klekotka, Sachmacińska, Gościcka.

Pronar Zeto AZS Białystok - AZS Politechnika Radomska 3:0 (25:12, 25:13, 25:22).

Pronar: Klekotka, Sachmacińska, Bednarek, Gosko, Buzała, Tobiś, Toch (libero) oraz Drwięga, Manikowska, Gościcka.

Rumia zamiast Białegostoku

Zmieniły się plany siatkarek AZS-u. Nie dojdzie do zaplanowanego w terminie 10-12 września turnieju, który miał się odbyć w Białymstoku. W tym czasie drużyna wyjedzie do Rumii, gdzie weźmie udział w podobnej imprezie.