Przed meczem Wisła Kraków - Wisła Płock

Wiślacy zapewniają, że po ich grze nie będzie widać piętna porażki w Madrycie. Nie zagra Mirosław Szymkowiak i Kalu Uche, który może się przeprowadzić do Girondins Bordeaux.
- Staraliśmy się zregenerować siły po meczu z Realem i walczymy o zwycięstwo - zapewnia trener Henryk Kasperczak. - Musimy wyjść z dołka i walczyć nawet w Krakowie. Przecież w zeszłym sezonie całkiem nieźle radziliśmy sobie z Wisłą - mobilizował z kolei swoich podopiecznych trener Wisły Płock Mirosław Jabłoński.

Płocka Wisła przez wielu fachowców była typowana do walki o mistrzostwo Polski. Tymczasem "nafciarze" zrobili falstart. Dysponując mocnym składem, zaliczyli tylko jeden punkt za remis z Górnikiem Zabrze w Płocku.

- Znam dobrze trenera Jabłońskiego i dlatego wiem, że płocczanie będą wkrótce dobrze grali - uważa lewoskrzydłowy "Białej Gwiazdy" Marek Zieńczuk. - Mam tylko nadzieję, że jeszcze nie od tego spotkania.

Mecz z "nafciarzami" w rozmowach kibiców podczas wczorajszego treningu ustąpił innym tematom: losowaniu I rundy Pucharu UEFA, komentarzom po porażce w Madrycie i powołaniom do reprezentacji na mecz z Anglią. - Najważniejsze, że Paweł Janas nie zapomniał o "Baszczu", bo on bardzo przeżywał brak powołań na poprzednie mecze - komentowali kibice, gdy prawy obrońca chodził wczoraj z hollywoodzkim uśmiechem.

Wyjątkowo dużo treningów biegowych, zabawa w dziadka i sparing na cztery puste bramki - tak wyglądały piątkowe zajęcia. Trener Henryk Kasperczak zdradził, że kadra na mecz z Wisłą Płock będzie identyczna jak ta na Real. - Muszę przemyśleć, kogo wstawić na lewą obronę: "Niko" czy "Stolara" - zastanawiał się.

- Chyba nikomu w Krakowie nie trzeba przypominać ostatniego spotkania w Płocku, gdzie Irek Jeleń strzelił Wiśle Kraków dwie bramki i mecz zakończył się remisem 4:4 - przypomina Zieńczuk i obiecuje walkę o trzy punkty.

Wczoraj nie trenował jeszcze Mirosław Szymkowiak. USG wykazało krwiak na mięśniu uda. Niewykluczone, że nie zobaczymy już w barwach Wisły Nigeryjczyka Kalu Uche, który w czwartek przechodził testy medyczne w Girondins Bordeaux.

Co słychać u rywala?

W ostatniej kolejce "nafciarze" ulegli u siebie Groclinowi 0:1. - Na początku tygodnia psychicznie moi piłkarze nie wyglądali najlepiej - nie kryje Mirosław Jabłoński. - Sytuacja zaczęła się poprawiać z dnia na dzień. W czwartek na odprawie powiedziałem zawodnikom, że muszą szybko wyjść z dołka i walczyć w każdym kolejnym meczu. Przecież nie mogli zapomnieć, jak radzili sobie z krakowianami w ubiegłym sezonie!

Przeciwko "Białej Gwieździe" powinien już zagrać Wahan Geworgian, który jest zdrowy, jednak jeszcze nieprzygotowany na walkę przez całe 90 minut. Nie wystąpią natomiast kontuzjowani Jakub Wierzchowski, Marcin Wasilewski, Klaudiusz Ząbecki i Paweł Sobczak.

- Gospodarze zapewne będą chcieli zagrać z nami tak jak Real z nimi, czyli od początku nie pozostawić nam żadnych złudzeń - sugeruje trener Jabłoński. - My przede wszystkim nie możemy zagrać bardzo defensywnie, bo to nie przyniesie powodzenia. Musimy zaprezentować odważną, otwartą i agresywną piłkę. I nawet jeśli stracimy gola, nie możemy się załamywać i panikować, tylko dalej robić swoje.