MKS Mława - ŁKS Łódź, sobota godz. 17

MKS Mława będzie chyba najtrudniejszym przeciwnikiem, z jakim do tej pory przyszło grać podopiecznym Marka Chojnackiego. Tak przynajmniej uważa sam trener ŁKS
Wystarczyło ograć polkowiczan 3:0, żeby wyrobić sobie markę. Łodzianie mają zatem czego się bać. A co słychać w Mławie? No cóż, tu zapanował huraoptymizm. Kibice chcą teraz więcej i więcej. Zwłaszcza, że ŁKS najlepsze lata ma za sobą. - Atmosfera w zespole po takiej wygranej jak z Górnikiem oczywiście jest znakomita - mówi trener MKS-u Marian Kurowski. - Bardzo chcemy kontynuować dobrą passę. Na boisko wyjdziemy z wielką wolą zwycięstwa. Jeśli zagramy tak, jak w drugiej połowie z polkowiczanami, mamy spore szanse na komplet punktów.

Kurowski w zasadzie może liczyć na wszystkich zawodników. Po karencji za czerwoną kartkę (obejrzał ją dwie kolejki temu w meczu z Piastem) do kadry wraca już obrońca Tomasz Leszczyński. Pauzować nadal ma jednak kontuzjowany napastnik Mariusz Walczak. - Kolano Mariusza nie wygląda najlepiej - martwi się trener. - Miał normalnie trenować z zespołem od poniedziałku, ale w trakcie tygodnia coś się pogorszyło. Wczoraj pojechał do Warszawy na kolejne konsultacje i naprawdę nie wiadomo, kiedy będzie mógł wrócić do gry.

Mławski szkoleniowiec nie przewidywał większych zmian z składzie, bo wiadomo, że zwycięskiego ustawienia się nie demontuje. Jednak ostateczną decyzję ma podjąć bezpośrednio przez meczem.

Kłopotów nie brakuje za to w obozie rywala. Teraz z sześcioma punktami ŁKS jest na 10. miejscu w tabeli, tuż przed Mławą, która dotąd zdobyła ich pięć. A przecież w Łodzi przed sezonem głośno mówiono, że ŁKS będzie się poważnie liczył w walce o awans do ekstraklasy. Na razie są to tylko pobożne życzenia.

Już po remisie z Piastem w łódzkim klubie zrobiło się nerwowo, a nastroje jeszcze pogorszył wynik środowego spotkania z Zagłębiem Sosnowiec (2:2). Zespół, według działaczy, spisuje się znacznie poniżej oczekiwań. I niewykluczone, że dla trenera Marka Chojnackiego spotkanie z MKS-em to ostatnia szansa na zachowanie posady. Pewnie dlatego bardzo ostrożnie wypowiadał się na temat sobotniego pojedynku. - Mława będzie chyba najtrudniejszym przeciwnikiem, z jakim do tej pory przyszło nam grać - mówi Chojnacki o beniaminku. - Dotychczasowe porażki nie oznaczają, że jest słabym zespołem. A zwycięstwo z Górnikiem mówi samo za siebie.

Przypuszczalne składy:MKS: Wiśniewski - Woźniczka, Rogoziński, Brzozowski, Mikłowski - Szmyt, Butryn, Nawrot, Połoszczak - Kalu, Rogalski;

ŁKS: Wyparło - Kardas, Golański, Kłus, Przybyszewski - Mysona, Niżnik, Leszczyński, Wachowicz - Nuckowski, Gortowski.

Nie zagrają:

MKS: Walczak (kontuzja)ŁKS: Białek (pauzuje za czerwoną kartkę), Szwajdych (kontuzja)