Adam Wójcik bliski przejścia do Prokomu Sopot

KOSZYKÓWKA. Wszystko wskazuje, że Adam Wójcik, jeden z symboli wrocławskiej koszykówki, będzie grał w Prokomie Trefl Sopot. - Jesteśmy blisko podpisania umowy kontraktowej, do ustalenia zostały tylko sprawy techniczne - mówi prezes Prokomu Kazimierz Wierzbicki
Prokom Sopot stara się o Adama Wójcika już od trzech lat, ale dotąd drogi klubu i zawodnika zawsze się rozmijały. Koszykarz najpierw wolał grać za granicą (Peristeri Ateny i Unicaja Malaga), a rok temu zdecydował się wrócić do Wrocławia.

Jednak w tym sezonie Śląsk nie ma pieniędzy na zatrzymanie w składzie Wójcika, który ponownie próbował wyjechać za granicę. Oferty z Włoch czy Hiszpanii, o których się mówiło, nie są już jednak aktualne. Wszystko wskazuje na to, że Wójcik zostanie w Polsce i będzie występował w drużynie mistrza Polski.

Prokom szykuje się do debiutu w prestiżowej Eurolidze, ale ma kłopoty ze znalezieniem dwóch środkowych, którym płaci się najwyższe kontrakty. Sopocianie byli już bliscy wypożyczenia Aleksandra Baszminowa z CSKA Moskwa (operacja miała kosztować klub ok. 500 tys. dolarów za sezon!), ale kiedy na niedawnym turnieju reprezentacji we Wrocławiu zobaczyli, jak gra Rosjanin, szybko się z wycofali. Teraz na nowo rozpoczęła się "operacja Wójcik". Wprawdzie działacze Prokomu negocjacje z wrocławskim koszykarzem rozpoczęli już trzy miesiące temu - tuż po zakończeniu ostatniego sezonu - ale dopiero teraz ostatecznie je finalizują.

- Zawsze chcieliśmy tego zawodnika i wiele wskazuje na to, że w końcu osiągniemy cel - twierdzi prezes Prokomu Kazimierz Wierzbicki. - Jesteśmy blisko podpisania kontraktu, do ustalenia pozostały tylko sprawy techniczne. Cieszę się, bo będzie to kolejny Polak w zespole.

- Na razie mogę tylko potwierdzić, że rozmowy z Sopotem są prowadzone i są one mocno zaawansowane - potwierdza Adam Wójcik.

Wójcik ma podpisać z Prokomem roczną umowę. Być może do całkowitego porozumienia stron dojdzie już w piątek, gdyż następnego dnia Prokom rozpoczyna w Karpaczu przedsezonowe zgrupowanie.Warto zaznaczyć, że w Prokomie jest na razie tylko jeden polski zawodnik - Filip Dylewicz.

Ewentualne pozyskanie Wójcika będzie kolejnym kluczowym posunięciem działaczy Prokomu. Po zdobyciu pierwszego w historii tytułu mistrza Polski (4:1 w finale ze Śląskiem) Prokom zapewnił sobie grę w Eurolidze. Wówczas rozpoczęto tworzenie zespołu, który jako pierwsza polska drużyna ma awansować do grupy 16 najlepszych zespołów Euroligi (Śląsk próbował to uczynić trzy razy). Szefowie klubu i trener Eugeniusz Kijewski zdecydowali, że w składzie nie będzie wielkiej rewolucji. W porównaniu z poprzednim sezonem w drużynie zostali Tomas Pacesas, Darius Maskoliunas, Mark Miller, Goran Jagodnik, Tomas Masiulis i Filip Dylewicz. W miejsce Andrzeja Pluty pojawił się Węgier Istvan Nemeth, Dragana Markovicia zastąpił inny Serb Andrija Cirić.

W Sopocie największe kłopoty są ze znalezieniem centrów. Jeżeli Wójcik podpisze kontrakt, będzie dopiero pierwszym środkowym zespołu z Sopotu (choć nominalnie jest silnym skrzydłowym). Drugim ma być gracz z USA.