Ekstremalne skoki kolarskie na białostockich Pietraszach

Pędzącym 50 km/h kolarzom, którzy na swych lśniących maszynach będą skakać po 12 metrów (długość tira), będzie można kibicować w sobotę na białostockich Pietraszach w fourcrossowych zawodach Ligi Północy
Fourcross to młoda ekstremalna forma kolarstwa górskiego, który uprawiają sportowcy potrzebujący nieco większej, niż zwykli zjadacze chleba, dawki adrenaliny. Polega na rywalizowaniu na specjalnym torze, na którym jest umieszczonych do kilkunastu tzw. hop, z których kolarze wystrzeliwują w powietrze jak z katapulty.

- To sport dla profesjonalistów - tłumaczy Wiesław Grabek, trener UKS Wygoda Białystok, a także jeden z organizatorów imprezy. - Przeciętny człowiek takie skoki przypłaciłby połamaniem kości. Dlatego wystartują jedynie zawodnicy potrafiący jeździć po takich torach. To ekstremalny sport. Każdy z uczestników podpisze dokument, że startuje na własną odpowiedzialność.

Białostockie zawody są piątą imprezą Ligi Północy, cyklu zawodów fourcrossowych odbywających się w miastach północnej Polski. W klasyfikacji generalnej prowadzi na razie Maciej Kucbora z Wygody, aktualny mistrz Polski tej konkurencji. Drugie miejsce też zajmuje białostoczanin - Wojciech Koniuszewski - czwarty na mistrzostwach Polski.

- Takie imprezy są bardzo potrzebne - mówi Kucbora. - Również dla naszego miasta, w którym mało kto wie, co to fourcross. Jak białostoczanie to zobaczą, to jestem przekonany, że spodoba się im. Wbrew pozorom to bezpieczny sport, ale dla ludzi rozważnych, mających spore doświadczenie w startach na podobnych imprezach.

Zawody odbędą się na Pietraszach. Tam przez kilka lat trwała budowa toru kolarskiego do fourcrossu. Pod względem wielkości to drugi taki obiekt w Polsce, zaraz po Szczawnie Zdroju.

- Różnica jest taka, że w Szczawnie zbudowano tor za grube miliony, a u nas powstał dzięki pracy społecznej zawodników i pomocy sponsorów - tłumaczy trener Grabek. - W sumie pokonanie 300-metrowego toru zajmie około pół minuty. Różnica wysokości między startem a metą wynosi 60 metrów. Dzięki temu kolarze mogą jechać nawet 50 km/h. Najlepiej będą mieli kibice, bo z jednego miejsca mogą śledzić przejazd na całej długości.

Impreza odbędzie się w sobotę. Od godz. 9 do 14 zawodnicy będą poznawać tor. Później odbędą się eliminacje. Rozegranie finału zaplanowano między godz. 16 a 18.