Rezygnacja prezesa Polonii Bytom

Piłkarze Polonii Bytom mieli grać o awans do II ligi. Tymczasem po dwóch porażkach na początku sezonu zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Prezes nie wytrzymał i zrezygnował.

- Obejmując prezesurę w Polonii obiecałem sobie, że będę do tej pory, aż wyprowadzimy klub na prostą - tłumaczy przyczyny swego ustąpienia Ryszard Walicki, znany w Bytomiu przedsiębiorca pogrzebowy. - Tak się stało. Spłaciliśmy dłużników, klub ma stabilną sytuację finansową, dochody... ale nie ma wyników. Dlatego musi dojść do zmian, muszą pojawić się nowi ludzie, nowe pomysły. Nie chciałem zostać wywieziony taczkami i sam zrezygnowałem. Finansowo wycofuję się całkowicie - kończy Walicki. Razem z nim z funkcji wiceprezesa zrezygnował wiceprezes Leszek Dziub.

- Obaj mają prywatne firmy i ich prowadzenie pochłania im wiele czasu - wyjaśnia Andrzej Izydorczyk, członek zarządu. - Prezes Wielicki był z nami przez dwa lata w najtrudniejszym dla klubie okresie. Uratował klub od upadku, spłacił masę długów. Teraz chce się poświęcić prywatnemu biznesowi - mówi Izydorczyk.

Co dalej z bytomską Polonią?

- Musimy wybrać teraz nowego prezesa - wyjaśnia Izydorczyk. - Według statutu mamy na to miesiąc, ale najpierw trzeba znaleźć odpowiednich kandydatów. Problemy finansowe są jak w każdym klubie, ale sytuacja jest stabilna. A wyniki? Mamy silną drużynę i ten zespół musi zacząć wygrywać - kończy Izydorczyk.