MKS Mława - Piast Gliwice, sobota godz. 17

Kibice biało-zielonych wreszcie się doczekali pierwszego drugoligowego meczu swoich ulubieńców w Mławie. Gospodarze solidnie przygotowali się do tego debiutu. Na remont stadionu już wydano 650 tys zł, a i piłkarze obiecują, że postarają się godnie uczcić ten dzień
To będzie finał skomplikowanej operacji logistycznej. O godz. 17 już będzie wiadomo, jak Mława przygotowała się na przyjęcie drugiej ligi. Na stadionie przy ul. Kopernika jeszcze w nocy walczyły z resztkami prac ekipy remontowe. Bo wszystko powinno być dopięte na ostatni guzik. Powinno być też widać gołym okiem, na co miasto wydało niemałą przecież sumkę. Wszyscy w klubie wierzą, że to będzie wielki dzień i święto mławskiej piłki. Tym bardziej że już w środę Marcin Stefański, szef departamentu ds. rozgrywek i licencji PZPN, dopuścił stadion do rozgrywek.

Zarząd klubu sugeruje, żeby kibice pojawili się na stadionie najpóźniej pół godziny przed spotkaniem. Po pierwsze, żeby uniknąć tłoczenia się przy kasach i w bramie. A po drugie, żeby w spokoju obejrzeć całą uroczystość, która poprzedzi spotkanie. Będzie to symboliczne otwarcie unowocześnionego obiektu i oficjalne powitanie drużyny MKS-u w II lidze.

Także z myślą o kibicach organizatorzy szykują cztery stoiska małej gastronomii oraz liczne atrakcje przed zawodami i w przerwie (m.in. pokazy taneczne i konkursy dla publiczności), 600 białych i zielonych baloników dla kibiców. - Chcemy, by mecz miał piękną oprawę - mówi dyrektor klubu Włodziemierz Bruździak. - Trzeba też będzie słuchać spikera i w stosownym momencie nadmuchać balony. Już nie mogę się doczekać tej chwili.

Ochraniająca mecz agencja Zubrzycki przestrzega, że nie wolno na stadion wnosić flag na drzewcach, a listewki i kije będą konfiskowane w bramach, podobnie zresztą jak alkohol. Kibice muszą też pamiętać, że podczas meczu nie wolno przemieszczać się między sektorami.

Ważna informacja dla fanów zmotoryzowanych. Już od godz. 14.30 wyłączona z ruchu będzie ul. Kopernika od PCK-a do Wojska Polskiego.