Śląsk Wrocław nadal z zakazem transferów

PIŁKA NOŻNA. Wydział Dyscypliny PZPN nie anulował wczoraj kary zakazu dokonywania transferów, nałożonej w minionym sezonie na Śląsk Wrocław
Zakaz dokonywania transferów do Śląska obowiązywał wrocławski klub przez cały miniony sezon. To efekt niespłaconych zobowiązań finansowych wobec byłych piłkarzy i pracowników klubu, które sięgają minionych lat i powstały w czasie zarządzania Śląskiem przez poprzednią ekipę działaczy.

Śląsk był winny pieniądze m.in.: Krzysztofowi Pyskatemu, Jackowi Maciorowskiemu, Jackowi Imianowskiemu, Dariuszowi Filipczakowi, Sławomirowi Nazarukowi oraz trenerowi Marianowi Putyrze.

- Widzimy, że działacze Śląska starają się dojść do porozumienia z tymi osobami i spłacić swoje zaległości, ale jeszcze całkowicie im się to nie udało - twierdzi Michał Kocięba, rzecznik prasowy PZPN. - Nie mogliśmy cofnąć zakazu dokonywania transferów, gdyż Ślask nadal nie osiągnął kompromisu w sprawie długów z bramkarzem Pyskatym i trenerem Putyrą. Jeśli wrocławski klub ustali przynajmniej warunki spłaty zadłużenia, wówczas kara może być automatycznie cofnięta - podkreśla Kocięba.

Pyskatemu Śląsk jest winny ponad 120 tys. złotych z tytułu kontraktu. Niewiele mniejsze pieniądze zgodnie z podpisaną umową powinien otrzymać Marian Putyra.

Decyzja PZPN spowoduje, że na razie w drużynie Śląska nie będą mogli grać zawodnicy trenujący od pewnego czasu w drużynie Grzegorza Kowalskiego: Robert Rosiński, Dariusz Filipczak, Krzysztof Ostrowski i Krzysztof Wołczek.