Modelarstwo: Kaziród mistrzem świata

W Dęblinie zakończyły się XVIII Mistrzostwa Świata latających makiet samolotów. Po raz piąty w karierze najlepszym modelarzem globu został Marian Kaziród z Aeroklubu Częstochowskiego.
O tytuł mistrzowski zmagało się 14 zawodników z ośmiu państw. Najbardziej utytułowany polski modelarz startował w konkurencji F4B - makiety samolotów na uwięzi. Zaprezentował swoje ostatnie dzieło - model samolotu Fairey Battle z okresu II wojny światowej. Jest to replika jednosilnikowego bombowca, który był na wyposażeniu angielskiego Dywizjonu 300 i brał udział w walkach nad Francją w 1940 roku.

Zawodnik Aeroklubu Częstochowskiego wygrał zdecydowanie. Uzbierał łącznie 3398 pkt., wyprzedzając kolegę z reprezentacji Piotra Zawadę (model - Miles M14) i Rosjanina Wiaczesława Trzubatowa (Jak-52).

- Makiety początkowo oceniane są przez sędziów pod względem wierności modelu z oryginałem - mówi Marian Kaziród. - Modelarze mają obowiązek przedstawić szczegółowe plany i minimum dwa zdjęcia oryginału. Następnie porównuje się, czy wnętrze makiety oraz kabina pilota jest zgodne z pierwowzorem, czy model jest w odpowiedniej skali, czy ma identyczne barwy jak kopiowany samolot itp. Druga część zawodów to loty. Muszą być realistyczne. Model musi się poruszać w powietrzu dokładnie tak, jak robił to pierwowzór samolotu. Każdy startujący ma możliwość wykonania trzech prób. Dwie najlepsze sędziowie biorą pod uwagę.

Mieszkający w Zawierciu Marian Kaziród model Fairey Battle budował przez blisko cztery lata. Makieta ma zamontowane miniaturowe światełka, chowane podwozie, ruchome klapy, figurki pilota i strzelca pokładowego oraz - dokładnie tak jak pierwowzór - może zrzucać miniaturowe bomby.

- Starałem się, aby była to wierna replika - dodaje konstruktor. - To właśnie był klucz do złotego medalu. Nad drugim zawodnikiem miałem ponad sto punktów przewagi, co jest doskonałym wynikiem. Byłem pewien sukcesu, bo Piotrek Zawada miał za słaby model, aby sięgnąć po tytuł mistrza świata.