Sport.pl

Gdynia Sailing Days: olsztyniacy na podium

Pięć dni trwały regaty piątej już edycji żeglarskiego Pucharu Świata Gdynia Sailing Days. Obyło się 60 wyścigów w dziewięciu klasach, a wśród zawodników klasy Finn najlepszy był Wacek Szukiel z Olsztyna, przed bratem Rafałem Szukielem
W ostatnim dniu imprezy w Gdyni, na wody Zatoki Gdańskiej wypłynęły do ostatnich wyścigów tylko jachty klas IMS I i II oraz 730. Dla pozostałych łódek wiatr był zbyt słaby. Nie tylko tego dnia zresztą. Wciąż był chimeryczny, a tym co zdecydowali się przyjechać na regaty towarzyszyło słońce i wysokie temperatury. A w gdyńskim festiwalu żeglarstwa, który ma ambicje stać się jedną z największych imprez w Europie, wzięło udział 343 zawodników z kilku krajów. Startowali żeglarze z Australii, Białorusi, Czech, Litwy, Polski, Niemiec, Szwecji, Rosji, Ukrainy. Regaty odbyły się w pięciu klasach olimpijskich: 470 M i W, Finn Laser, Europa, Tornado oraz w klasach IMS I, II i polskiej narodowej klasie 730. Dla ostatnich trzech klas gdyńska impreza była jednocześnie mistrzostwami Polski. W czasie Gdynia Sailing Days odbyły się też zawody o Puchar Europy Jachtów Sterowanych Radiem w klasie Marblehead.

Niestety, w przeciwieństwie do lat poprzednich, do Gdyni nie dotarła czołówka żeglarzy klas olimpijskich. I to było do przewidzenia, bowiem najlepsi myślami, a w większości i ciałem byli już w tym czasie w Atenach. Tylko więc niepoprawny optymista mógł się spodziewać, że nieopodal siedziby Yacht Klubu Polskiego zobaczy którąś z żeglarskich gwiazd. Podczas Gdynia Sailing Days okazało się jednak, że i bez nazwisk rywalizacja na wodzie może być ciekawa i widowiskowa.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z imprezy, bo przyjechało wielu bardzo dobrych zawodników, którzy ścigali się z wielkim zaangażowaniem, tak jak zresztą i w regatach w latach minionych - ocenił piątą edycję Gdynia Sailing Days Andrzej Reyman, prezes Stowarzyszenia Żeglarstwa Regatowego.

Pod nieobecność Mateusza Kusznierewicza, żeglarza numer jednej w Polsce, w klasie Finn o zwycięstwo rywalizowali między sobą dwaj inni najlepsi z kraju, czyli bracia Wacław i Rafał Szukielowie z AZS-u Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Lepszy okazał się Wacek, bo był znacznie lepiej przygotowany do zawodów niż Rafał. Wacek niemal non stop towarzyszył startom przed igrzyskami Mateuszowi, więc znacznie więcej żeglował od brata Rafała. A inni przedstawiciele klubów z Warmii i Mazur? W klasie 470 również pod nieobecność najlepszych w kraju, czyli byłych zawodników Bazy Mrągowo Tomków Stańczyka i Jakubiaka, dominowała załoga Patryk Piasecki i Jacek Przybylak, obecnie reprezentujący barwy Bazy. W tej samej klasie wśród kobiet na drugim i trzecim miejscu były załogi Bazy Mrągowo: Zuzanna Hanke z Moniką Pawlukiewicz oraz Agnieszka Knorps z Barbarą Dziekańską. Mrągowianin Andrzej Bronicki zajął trzecie miejsce w licznie obsadzonej (pływało 29 łódek) klasie Laser.

W kobiecych wyścigach klasy Europa, wygrała świetnie pływająca Litwinka - Gintare Volungeviciute, pokonując Weronikę Glinkiewicz i Kasię Szotyńskiej. Mistrzami Polski w dwukadłubowej klasie Tornado zostali reprezentanci gdyńskiego Yacht Klubu Stal - Jakub Kopyłowicz i Radosław Juchnowicz, ale w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Gdynia Sailing Days wyprzedzili ich rewelacyjni Ukraińcy: Stanislav Golimbievskiy i Alexandr Mieninkov.