Kmita Zabierzów - Motor Lublin 2:2

Na inaugurację rozgrywek piłkarze lubelskiego Motoru zremisowali w Zabierzowie z Kmitą 2:2, tracąc bramkę na wagę zwycięstwa punktów pięć minut przed końcem spotkania
Na kameralnym stadionie zjawił się nadkomplet - ponad 500 widzów. Widać było, że sponsorzy i działacze gospodarzy dołożyli wszelkich starań, by debiut wypadł okazale. Nowoczesny obiekt, którego część klub wynajmuje, jest doskonałą wizytówką Kmity. Wrażenie robiła płyta boiska, której nie powstydziłby się niejeden pierwszoligowiec.

Początkowo gra toczyła się w środku pola. Żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć klarownych sytuacji do strzelenia gola. Tak było do 30 minuty, kiedy to po sprytnie rozegranym rzucie rożnym piłka trafiła do nadbiegającego Jacka Bogusza, który mocnym strzałem pokonał Bartosza Rachowskiego.

Po zmianie stron zespół trenera Jerzego Krawczyka znacznie się ożywił. Lublinianie zaczęli śmielej atakować, choć Artur Czerwiec mógł zdobyć dla gospodarzy drugą bramkę. To co nie udało się Kmicie, powiodło się Motorowi. Po faulu Krzysztofa Krauza na Piotrze Wójciku sędzia podyktował rzut karny, którego pewnym wykonawcą był Piotr Kucharski. Pięć minut po zdobyciu wyrównującej bramki w szeregach Motoru znowu zapanowała radość. Błąd Krauza wykorzystał Marcin Syroka i uzyskał dla swojej drużyny prowadzenie.

W tej sytuacji trener gospodarzy Dariusz Wójtowicz postawił wszystko na jedną kartę i wprowadził do gry Jakuba Lizaka, Marcina Gizę i Piotra Gawęckiego. Kmita śmielej zaatakował, ale bez efektu. Dopiero w 85. minucie w zamieszaniu podbramkowym Piotr Bogacki doprowadził do remisu.

Gospodarze mieli nawet szansę na zwycięstwo, ale strzał głową Macieja Bębenka był minimalnie niecelny. - Jak na inaugurację, to był dobry mecz - ocenił trener Kmity Dariusz Wójtowicz. - Pierwsza połowa była świetna w naszym wykonaniu. W drugiej popełniliśmy dziecinne błędy i mieliśmy okres słabej gry. Chłopcy się podnieśli, wyrównali i mieli szansę na zwycięstwo. Motor był silnym przeciwnikiem. Uważam, że remis jest dobrym wynikiem dla Kmity.

Kmita Zabierzów 2 (1)

Motor Lublin 2 (0)

Bramki:

Kmita: Bogusz (30.), Bagnicki (84.)

Motor: Kucharski (60.), Syroka (65.)

Kmita: Brzeziański - Krauz (69. Giza), Łuszczek, Jędrszczyk, D. Gawęcki - Bębenek, Dzierżanowski, Bagnicki, Filipczak (70. Lizak), Czerwiec - Bogusz (78. P. Gawęcki).

Motor: Rachowski - Maciejewski, Jaroszyński, Ryczek, Żmuda - Syroka, Maziarz (79. Chmura), Kucharski, Wójcik - Popławski (84. Koczoń), Nowak (87. Szewc).