Wisła Kraków: Jeszcze nie myślą o Realu

Choć kibice Wisły już od tygodnia żyją pucharowym meczem z Realem Madryt, trener i piłkarze pamiętają o Polonii, z którą zagrają w najbliższą sobotę. Najprawdopodobniej w wyjściowej jedenastce zobaczymy Kalu Uche, bo na bolący mięsień narzeka Marek Zieńczuk.
Zwykle na drugi dzień po meczu to piłkarze podstawowej jedenastki kończą treningowe zajęcia po 40-minutowym rozbieganiu i ćwiczeniach rozciągających. Tym razem to oni ćwiczyli pełne półtorej godziny, bo przecież przeciw Gruzinom nie występowali.

Normalnie trenował Kalu Uche. Szanse na sobotni występ Nigeryjczyka rosną w związku z urazem Marka Zieńczuka, który naciągnął on mięsień i już wczoraj był na zabiegach w Grodzisku. - Jest taka alternatywa - przyznaje trener Henryk Kasperczak - że w sobotę Damian Gorawski zagra na lewej, a Uche na prawej pomocy.

Czy Zieńczuk ma szansę zagrać z Realem? Po zabiegach w Grodzisku do normalnego treningu wrócili wcześniej Damian Gorawski i Aleksander Kwiek. Może i tym razem będzie podobnie.

Wiadomo już, że Real przyleci do Krakowa czarterowym samolotem we wtorek, 10 sierpnia, około godziny 13. Oficjalny trening przeprowadzi o godz. 19. Hiszpanie odlatują do kraju w środę zaraz po meczu. Ustalono też termin rewanżu w Madrycie - 25 sierpnia o godz. 21.30.

Zanosi się na to, że najbliższy wolny dzień wiślacy będą mieli dopiero po meczu z Realem, ale też nie wszyscy. Selekcjoner reprezentacji Paweł Janas będzie bowiem wysyłał powołania na towarzyski mecz z Danią (18 sierpnia). - Żeby tylko nie zabrał wszystkich - żartuje Kasperczak.



Dla Gazety

Maciej Stolarczyk

obrońca Wisły

Czy perspektywa gry z Realem mobilizuje? Każdy mecz mobilizuje. Jest takie powiedzenie "Jesteś takim zawodnikiem, jaki jest twój ostatni mecz". To dobra maksyma i każdy z nas chce się jak najlepiej przygotować. A Real jest na pewno przeciwnikiem mobilizującym. W sobotę jednak mamy najbliższe spotkanie z Polonią i w tej chwili do tego meczu się przygotowujemy. Real będzie następnym punktem w naszym harmonogramie.