Paweł Wiekiera ustalił już warunki kontraktu z bydgoską Astorią.

Będzie zmiennikiem nowego gracza z USA - Marcusa Smallwooda.
To będzie drugi sezon byłego skrzydłowego Śląska w Astorii. Przypomnijmy, że przyszedł on w poprzednim roku do Bydgoszczy w ramach wymiany. Do Wrocławia poszedł Australijczyk Pero Vasiljević, a w naszym klubie zagrał w 29 meczach (średnio niemal 19 minut) Wiekiera. Zakończył sezon z średnią punktów 5,2 (3,8 zbiorki na mecz). Najbardziej udanymi jego spotkaniami w barwach Astorii były dwa pojedynki z Czarnymi Słupsk (w rundzie zasadniczej - 21 pkt, 8/8 za dwa oraz w play off - 14 pkt, 10 zb., 4/7 za trzy).

Poza Wiekierą klub ustalił już warunki umowy z Jackiem Olejniczakiem i bliski jest porozumienia z Grzegorzem Arabasem.



Mówi Paweł Wiekiera

Ciekaw Asty

Wojciech Borakiewicz: Odesłał pan już podpisany kontrakt bydgoskiej Astorii?

Paweł Wiekiera: Jeszcze nie, ale to właściwie formalność. Wszystkie najważniejsze sprawy mamy już omówione i dogadane.

Dlaczego zdecydował się pan na ponowną grę w Astorii?

- Bo byłem zadowolony z pobytu w Bydgoszczy i klubu. Nie było żadnych powodów, żeby szukać nowego miejsca.

Interesował się pan losami Astorii w tej przerwie?

- Zaglądam do internetu i patrzę co nowego w Bydgoszczy. Wiem, że mają grać dwaj nowi Amerykanie po college'u i Jacek Olejniczak. Ciekawi mnie teraz, czy będzie znowu Rusłan Bajdakow i Krzysiu Wilangowski. Jaki będzie nowy rozgrywający. Mam nadzieję, że taki, co poskromi chęć do własnych popisów na rzecz interesu zespołu.

Rozmawiał Wojciech Borakiewicz