Jak Widzew dostał licencję?

Opowiada Zbigniew Sadowski, przewodniczący odwoławczej komisji licencyjnej: - Trzyosobowa komisja zdecydowała o tym jednogłośnie. Podkreślam, że licencję dostał RTS Widzew, który przejął zobowiązania SPN wobec członków PZPN, a więc byłych piłkarzy, trenerów i pracowników klubu. Poza tym Andrzej Pawelec, jeden z udziałowców SPN, zobowiązał się spłacić te długi, co mamy na piśmie. Dług RTS to około 1,5 mln złotych, które trzeba oddać do 31 marca 2005 roku. Stąd nadzór finansowy nad klubem. Jesteśmy jednak spokojni, bo o ile pamiętam, w ubiegły rok RTS zakończył nie tylko bez strat, ale i z zyskiem. W uzasadnieniu decyzji napisałem, że kierowaliśmy się także interesem naszych członków. Krótko mówiąc, gdyby Widzew nie dostał licencji, wierzyciele nigdy nie zobaczyliby swoich pieniędzy.