Brązowy medal Grabowskiego w mistrzostwach Europy

Maciej Grabowski choć ma naturę mistrza, mistrzem był tylko raz: w 2001 roku wygrał europejski championat w klasie Laser. Od dwóch lat w tej imprezie zdobywa brązowe medale
- Lubię wygrywać - mówił wielokrotnie Maciej Grabowski, który na Laserze pływa już od ponad dziesięciu lat, najpierw w YKP Gdynia, potem w SKŻ Hestia Sopot. W kraju jest niepokonany od 1995 roku, ale wyznacznikiem prawdziwej wartości są międzynarodowe regaty. Na igrzyskach olimpijskich w Sydney miał 22 lata, był dopiero u progu kariery sportowej, a mimo to zajął dobre, siódme miejsce. Fantastycznie pływał rok później, kiedy na wodach Zatoki Puckiej sięgnął po tytuł mistrza Europy. W 2003 roku w Splicie był trzeci, teraz powtórzył ubiegłoroczny sukces. - Widać, że Maciej jest w formie. To dobry prognostyk przed zbliżającym się dużymi krokami startem w Atenach - mówią w sopockim klubie.

Do niemieckiego Wernemunde Grabowski jechał po medal. - Bardzo chciałbym stanąć na podium. Medal w takiej stawce dodaje pewności siebie i każe wierzyć w to, co się robi - mówił przed wyjazdem do Niemiec sam zawodnik, dla którego najważniejszy tegoroczny start (podobnie, jak dla jego przeciwników) to oczywiście igrzyska olimpijskie.

Podczas mistrzostw Europy Grabowski wygrał trzy spośród 11 rozegranych wyścigów. Najsłabiej pływał w trzecim i ósmym, w których zajmował odpowiednio 35. i 26. miejsce. Zdecydowanie najlepszy był Philippe Bergmans z Belgii, który co prawda ani razu nie mijał mety jako pierwszy, ale też nigdy nie kończył wyścigu poniżej dziesiątki (najgorsze miejsce to dziewiąte). Tytuł wicemistrzowski wywalczył reprezentant Wielkiej Brytanii Paul Goodison.

Bergmans miał 33 punkty karne, Goodison - 54, Grabowski - 73.



Ten pierwszy raz

W Sopocie zakończyły się mistrzostwa Europy w młodzieżowej klasie L Equipe. Po raz pierwszy w historii tej dyscypliny medal na tej rangi imprezie wywalczyli polscy żeglarze. Wśród dziewcząt Natalia Szpera i Martyna Głomska (LKS Charzykowy) zajęły drugie miejsce.

- Występ Polaków należy uznać za najbardziej udany w dotychczasowej historii mistrzostw L Equipe - chwalił Krzysztof Zawalski, przewodniczący Polskiej Federacji Klasy L Equipe, w sobotę wybrany również na przewodniczącego Międzynarodowej Federacji Klasy L Equipe. - Po raz pierwszy polskie załogi znalazły się w gronie pięciu najlepszych i co ważniejsze, po raz pierwszy udało się zdobyć medal. Za rok będzie jeszcze lepiej, bo widać ogromny postęp wszystkich polskich zawodników w tej klasie.