Paweł Żurek, hokeista z Tychów, to talent na miarę Mariusza Czerkawskiego

W NHL, najlepszej hokejowej lidze świata, gra jak na razie dwóch hokeistów z Polski. Mariusz Czerkawski i Krzysztof Oliwa uczyli się jeździć na łyżwach na lodowisku w Tychach. Teraz ich tropem podąża Paweł Żurek...
16-latek z Tychów ma nadzieję, że będzie kolejnym hokeistą z Tychów, który zagra w NHL. Paweł za kilka tygodni wyjeżdża do Kanady, karierę będzie kontynuował w klubie Yorkton Terriers rywalizującym w lidze juniorskiej (SJHL)

Paweł jest wychowankiem MOSM Tychy, hokej trenuje od 10. roku życia. Na pierwsze zajęcia trafił ze szkolnego naboru. - Na zajęcia zapisali się moi najlepsi koledzy, poszedłem więc i ja - wspomina.

Zawsze grał w ataku, na prawym skrzydle. Rówieśników przewyższał nie tylko wzrostem (ponad 180 cm), ale i umiejętnościami.

Od początku kariery jego trenerem jest Janusz Kwiatkowski. - Na naszym lodowisku coś wisi w powietrzu, skoro rodzą się tutaj takie perełki. Chłopak ma talent. Na lodzie zachowuje się jak Mariusz Czerkawski, podobne ruchy, podobne reakcje. Może osiągnąć nawet więcej niż Mariusz - podkreśla trener.

Robert Kwiatkowski, napastnik tyskiej drużyny, rywalizował z Pawłem na lodzie w pojedynkach jeden na jednego. - Jak na swój wiek jest bardzo dobry. Świetnie jeździ na łyżwach. Ma mocny celny, strzał i dokładne podanie. Dobrze, że wyjeżdża. Jeżeli chce coś osiągnąć w hokeju, to dla niego ostatni dzwonek - opowiada.

Paweł znalazł klub w Kanadzie z pomocą starszego brata. Piotr przez cały sezon nagrywał jego mecze i treningi na wideo. Materiał zgrał potem na płytę DVD, z którą bracia pojechali w czerwcu do Kanady.

- Znajomi, którzy mieszkają za Oceanem, dali nam namiary właśnie na klub z Yorkton. Nie mieliśmy innych pomysłów, postanowiliśmy więc spróbować właśnie tam. Przyjęto nas bardzo miło i przyjaźnie. Nagranie oglądaliśmy wspólnie z trenerami, byli chyba bardzo zadowoleni, bo zaproponowali mi podpisanie kontraktu bez wcześniejszych testów - mówi Paweł.

Żurek ma nadzieję, że pobyt w Yorkton będzie tylko przystankiem do wielkiej kariery. - Marzy mi się gra w NHL. Przede mną tej sztuki dokonało już dwóch tyszan, dlaczego ja nie mam być następny? Myślę, że nadeszła chwila, żeby spróbować czegoś nowego, zmierzyć się z najlepszymi. Mój ulubiony zespół to Dallas Stars, chciałbym kiedyś grać tak jak mój idol Mike Modano. Z polskich hokeistów najbardziej cenię Mariusza Czerkawskiego - podkreśla.

W Kanadzie Paweł zamieszka u zaprzyjaźnionej z klubem rodziny. - Jeszcze u nich nie byłem, ale podobno to bardzo mili ludzie. Mimo wszystko mam pewne obawy, na pewno będę tęsknił za domem - wzdycha.

Klub zapewni mu też kieszonkowe. Za podróże do Polski będzie musiał już jednak zapłacić sam. - Dlatego najprawdopodobniej przyjadę do Polski dopiero w czasie następnych wakacji - mówi.

W Yorkton Żurek będzie kontynuował naukę w liceum. - Już wiem, że na początku czeka mnie szczególnie dużo zajęć z języka angielskiego - zdradza.





Polski klub

Zespół Yorkton Terriers powstał w roku 1972. W klubie nie brakuje polskich akcentów - asystentem trenera jest Ed Zawatsky. Polskobrzmiące nazwiska mają też hokeiści: Kevin Dziaduck, Andy Chipelski oraz Chris Korchinski.