W jakim składzie zagra Astoria

Jacek Olejniczak będzie pierwszym koszykarzem, który podpisze kontrakt z Astorią. Klub wybrał także dwóch Amerykanów - P.J. Smitha i Marcusa Smallwooda.
W pierwszej piątce znajdzie się tylko jeden zawodnik znany kibicom z poprzedniego, pierwszego sezonu Astorii w zawodowej Era Basket Lidze. Będzie nim Białorusin Rusłan Bajdakow - To najbardziej prawdopodobna opcja na pozycję niskiego skrzydłowego, kandydatem jest jeszcze Litwin i młody 20-letni rodak Bajdakowa - przyznaje dyrektor bydgoskiego klubu Zbigniew Słabęcki.

Kkrystalizuje się skład pierwszej piątki. Poza Bajdakowem ma się w niej znaleźć rozgrywający z Litwy. Środkowym ma być Polak. Do tej trójki dołączą dwaj Amerykanie. P.J. Smith będzie rzucającym obrońcą a Marcus Smallwood tzw. silnym skrzydłowym.

- Przyznaję, że ci dwaj Amerykanie byli przez trenerów oglądani na kasetach. Podobali się. Przyjadą do nas na try-out (testy, przyp. red.), ale może się jeszcze pojawią lepsi kandydaci - mówi Słabęcki. W tym tygodniu do Polski wraca z USA menedżer Andrzej Gostomski (sprowadził w poprzednim sezonie Dante Swansona) i może on zaproponuje lepszych graczy zza oceanu. Ostatecznie upadł pomysł sprowadzenia do Astorii Shawna Resperta, który dwa lata temu zrobił furorę w Polsce grając w barwach Komfortu Stargard Szczeciński.

Nowa dwójka Amerykanów: Smith i Smallwood ma jedną wielką zaletę. Znają się z sobą doskonale bowiem razem przez ostatnie trzy lata występowali na Uniwersytecie Northern Illinois. - Są nieprzypadkowo świeżo po uczelni. Szukaliśmy właśnie takich koszykarzy, grających jak w NCAA, widowiskowo, szybko i oczywiście na odpowiednim poziomie - mówi Słabęcki. Do tego dochodzi jeszcze jeden atut - zawodnicy po uniwersytecie, dopiero co zaczynający zawodową karierę, są tańsi (Swanson będący rok temu w takiej samej sytuacji jak Smith i Smallwood zarabiał 3,3 tys. dolarów, teraz chciał ośmiu tysięcy)

Właśnie P.J. (Perry James) Smith powinien zastąpić w sercach bydgoskich kibiców uwielbianego przez nich Swansona. 23-letni zawodnik ma 193 cm. Gra bardzo efektownie. W ostatnim sezonie w barwach Northern Illinois zdobywał średnio 13,9 punkta, zbierał 3,6 piłki z tablic oraz notował 1,8 asysty na mecz. Smallwood, choć jest niski jak na silnego skrzydłowego (199 cm) znakomicie gra pod koszem. W ostatnim rok miał 14, 2 punkta, 9,5 zbiórki i 1,9 asysty i 1,3 bloku na mecz.

- O innych nazwiskach nie mogę mówić. Konkurencja nie śpi. Mamy już 70 procent składu, takiego, jaki chcieliśmy mieć - chwali się dyrektor Astorii.

Nam udało się dowiedzieć, że rezerwowym środkowym bydgoskiej drużyny będzie Jacek Olejniczak, który prawdopodobnie w piątek przyjedzie do Bydgoszczy podpisać kontrakt. W poprzednim sezonie w barwach Startu zdobywał średnio 7,4 pkt i miał 5,3 zbiórki. Grał przeciętnie w każdym spotkaniu niespełna 20 minut. Jego ubiegłoroczny rekord to 16 zbiórek w meczu z AZS Koszalin.

- Nie wiemy jeszcze, kto będzie pierwszym środkowym. Trwają rozmowy - przyznaje Słabęcki. Małe są szanse na przedłużenie umowy z Krzysztofem Wilangowskim - On jest drogim graczem, zbyt drogim - dodaje szef klubu. W przyszłym tygodniu dojdzie też do sfinalizowania umowy z Pawłem Wiekierą, rezerwowym skrzydłowym Asty. W składzie znajdą się także wychowankowie bydgoskiego klubu. Do Astorii wracają z wypożyczenia: rozgrywający Artur Gliszczyński (grał ostatnio w I-ligowym Vikingu Gdynia) i skrzydłowy Marcin Grocki (Polpak Świecie). Przypomnijmy, że przygotowania do sezonu zespół bydgoski rozpocznie 16 sierpnia, a już tydzień później drużyna pod kierunkiem Wojciecha Krajewskiego i Tomasza Herkta wyjedzie na obóz do Wałcza. - Wtedy chcę mieć już zespół w komplecie - mówi Krajewski.