Krzosek walczy o minimum olimpijskie

Grzegorz Krzosek, lekkoatleta ZTE Radom, w najbliższą sobotę stanie przed ostatnią szansą wypełnienia olimpijskiego minimum w biegu na 800 metrów
Do wczoraj Krzosek nie uzyskał potwierdzenia udziału w zawodach w Madrycie, co zdopingowało go do organizacji biegu w kraju. Ostatecznie radomianin wystąpi na kameralnym stadionie w Białogardzie. O minimum walczyć będzie wraz z nim Mirosław Formela ze Sportingu Międzyzdroje. - Chcemy zatrudnić dwóch "zająców". Być może uda nam się wreszcie pokonać granicę 1:46,00 min - powiedział "Gazecie" Krzosek .

W roli tzw. "zająców" w Białogardzie pobiegną czołowi średniodystansowcy kraju Marcin Fudalej z Warszawianki Warszawa i Wojciech Kałdowski z Wawelu Kraków. Ich zadaniem będzie przebiec pierwsze 400 m w mocnym tempie. Jeżeli zamiar się powiedzie, Krzosek i Formela powinni utrzymać tempo biegu i minąć metę poniżej wyznaczonego czasu.

Ostatnie dni Krzosek trenował w Radomiu. Zrezygnował ze startu w memoriale Żelewicza, który przeprowadzono w miniony weekend w Gdańsku. Odbył natomiast dwa sprawdziany. W Spale przebiegł 400 m z czasem - 47,7 sek. Zrobił też "życiówkę" na 600 m osiągając czas - 1.17,35 min. - To dobrze rokuje przed biegiem w Białogardzie - zaznaczył.