Piotr Rysiukiewicz, członek sztafety 4x400 m: Niewielu wierzy

- Niewielu twierdzi, że naszą sztafetę stać na sukces w Atenach. Ja jednak wierzę w ten zespół, bo zawsze lepiej atakować z cienia niż z pozycji faworyta - mówi Piotr Rysiukiewicz, członek sztafety 4 x 400 metrów na igrzyskach w Atenach


Piotr Rysiukiewicz to najbardziej utytułowany wrocławski lekkoatleta, jaki wystąpi na igrzyskach w Atenach. Biegacz Śląska Wrocław będzie najstarszym i zarazem najbardziej doświadczonym i utytułowanym członkiem sztafety 4 x 400 metrów. Jest jedynym zawodnikiem ze słynnego składu czterystumetrowców - tak zwanych lisowczyków (od nazwiska trenera Józefa Lisowskiego), który zdobywał medale mistrzostw świata i Europy. Drugim miał być jego kolega klubowy - Robert Maćkowiak, ale nie udało mu się zakwalifikować do Aten.

Dariusz Kopeć: Na co stać sztafetę 4 x 400 metrów podczas igrzysk w Atenach?

Piotr Rysiukiewicz: Trudno ocenić. Legitymujemy się jedenastym czasem na świecie na przestrzeni dwóch ostatnich sezonów. Z kolei w tym roku osiągnęliśmy szósty rezultat [3.02.05 - dop. red.]. W tej dyscyplinie nie brakuje silnych ekip. Na pewno będą się liczyć Amerykanie, Jamajczycy, Francuzi, reprezentanci Wysp Bahama. Mam jednak nadzieję, że uda nam się pobiec w czasie 3.01.50.

Taki wynik zapewni medal olimpijski?

- Biegi sztafetowe mają to do siebie, że są nieprzewidywalne i często o wyniku decyduje przypadek. Nieraz przecież zdarzało się, że ktoś podczas biegu upadał czy jakaś ekipa zgubiła pałeczkę i straciła przez to wiele cennych sekund. Dlatego nawet z takim czasem, jakim się legitymujemy, możemy zdobyć medal. Niemniej uważam, że tylko ekipa, która zejdzie poniżej trzech minut, może być pewna miejsca na podium. Ja wierzę w nasz zespół, zawsze lepiej atakować z cienia niż z pozycji faworyta.

Czy sztafetę, która wystąpi na igrzyskach, można jakoś porównać z tą utytułowaną, legendarną ekipą "lisowczyków", której Pan również był członkiem?

- Tego się nie da porównać. Tamta sztafeta była jedyna w swoim rodzaju. Mieliśmy świetne wyniki, znakomicie się rozumieliśmy. Naszym największym atutem było to, że potrafiliśmy bardzo szybko przekazywać sobie pałeczkę na zmianach. Mieliśmy na to świetny patent. Wiem, że wiele ekip nas podpatrywało, między innymi Rosjanie. Ta nasza obecna sztafeta jeszcze nie jest tak zgrana, ale myślę, że też może sporo osiągnąć. Trener jest ten sam co wtedy i wie, jak przygotować zespół do ważnych imprez.

Obok Pana w ekipie na Ateny miał się jeszcze znaleźć Robert Maćkowiak - kolega z tamtej słynnej sztafety. Nie zdołał zakwalifikować się do składu. Jak Pan na to zareagował?

- Na pewno było mi przykro z tego powodu. Będzie mi brakować Roberta na bieżni w Atenach. Bardzo jestem z nim związany. Przecież obaj od 1994 roku tworzyliśmy tę słynną sztafetę. Jestem zaskoczony, że nie uzyskał kwalifikacji. Wcześniej nawet nie dopuszczałem do siebie myśli, że tak się może stać.

Z Maćkowiakiem w składzie ta sztafeta byłaby silniejsza?

- Na pewno duchowo byłaby mocniejsza. Robert swoim doświadczeniem sporo by wniósł do zespołu. Jednak stało się jak się stało i trzeba myśleć, jak poradzić sobie bez niego.

Maćkowiak narzekał na system kwalifikacji do sztafety na igrzyska. Pan sądzi, że jest on sprawiedliwy?

- Ten system niewiele się zmienił, jeśli chodzi o poprzednie lata. Poza tym był taki sam dla wszystkich...

Dla Pana był jednak wyjątkowo korzystny, bo nominację olimpijską uzyskał Pan, choć nie startował w mistrzostwach Polski.

- Występ w tych zawodach uniemożliwiła mi angina. Nie chciałem narażać zdrowia. Wiem, że są ludzie, którzy mają o to pretensje, że dostałem mimo to nominację. Ja jednak jestem przekonany, że gdybym wystartował w mistrzostwach, to nie miałbym problemu z wywalczeniem awansu. Kłopot w tym, że potem musiałbym znów odchorowywać i na pewno nie wpłynęłoby to korzystnie na moją formę.

Piotr Rysiukiewicz

30 lat, Śląsk Wrocław

Sukcesy: halowy mistrz świata 4 x 400 m Lizbona 2001, wicemistrz świata 4 x 400 m Sewilla 1999, halowy wicemistrz świata 4 x 400 m Maebashi 1999, wicemistrz Europy 4 x 400 m Budapeszt 1998, halowy mistrz Europy 4 x 400 m Wiedeń 2002, brązowy medalista mistrzostw Europy juniorów 4 x 400 m San Sebastian 1993