Filipczak i Maciorowski wracają do Śląska?

Piłka nożna. Jednym z pomysłów, żeby odblokować transfery w Śląsku Wrocław, jest ponowne zatrudnienie graczy, którym klub jest winien pieniądze. Chodzi o Jacka Maciorowskiego i Dariusza Filipczaka.
Odkąd w czerwcu 2003 roku Śląsk spadł z drugiej do trzeciej ligi, PZPN już dwukrotnie nakładał na wrocławski klub zakaz transferów. Pierwszy raz jesienią poprzedniego roku, gdy - przypomnijmy - chodziło o zadłużenie klubu wobec byłych graczy. Śląsk jest wciąż winny 123 tysiące złotych (bez odsetek) Krzysztofowi Pyskatemu, około 60 tysięcy złotych Dariuszowi Filipczakowi oraz 43 tysiące złotych Jackowi Maciorowskiemu. Roszczenia wobec Śląska miał jednak też Sławomir Nazaruk i dlatego PZPN niespełna dwa miesiące temu ponownie nałożył roczny zakaz transferów na wrocławski klub, choć poprzedni nie przestał jeszcze obowiązywać. W przypadku Nazaruka suma jest jednak niewielka, chodzi o kilkanaście tysięcy złotych.

Działacze Śląska wpadli na pomysł, by sprawę jakoś załatwić i jeszcze w trwającym do początku rozgrywek tzw. okienku transferowym odblokować zakaz transferów nałożony na klub. Pomysł jest dość oryginalny: działacze zaproponowali bowiem zawodnikom, którym Śląsk winny jest pieniądze... grę we Wrocławiu. Propozycje przyjścia do Śląska otrzymali Jacek Maciorowski i Dariusz Filipczak. Nowe umowy z tymi zawodnikami przewidywałyby także załatwienie starych spraw, w tym zadłużenia.

- To prawda, były takie rozmowy i muszę przyznać, że jeśli o mnie chodzi, to propozycję uważam za ciekawą i do przyjęcia - skomentował sprawę Dariusz Filipczak. - Sprawa jest do rozważenia, ale zależy od tego, jak potoczą się moje sprawy w RKS-ie Radomsko. Co prawda skończył mi się tutaj kontrakt 30 czerwca, ale prawdopodobne jest jego przedłużenie. Dopiero jak to nie wypali, podejmę rozmowy ze Śląskiem - kończy piłkarz.

Z naszych informacji wynika, że także Jacek Maciorowski wyraził wstępne zainteresowanie propozycją Śląska, tym bardziej że ze swoim poprzednim klubem nie wiąże go umowa transferowa.

Pozostaje jednak jeszcze długi, jakie klub ma wobec Krzysztofa Pyskatego i Sławomira Nazaruka. Ten drugi dług jest niewielki, ale Pyskatego należałoby spłacić. Z naszych informacji wynika, że w klubie powstał taki projekt.

Z Maciorowskim i Filipczakiem Śląsk byłby mocniejszym zespołem. A zakładając, że inne sprawy byłyby załatwione, mógłby się jeszcze wzmocnić. Kandydatem do gry jest Krzysztof Ostrowski, ale jego wiąże kontrakt z Zagłębiem Lubin.

Sparingi Dolnoślązaków

Dzisiejsze mecze sparingowe: Górnik Polkowice zmierzy się o godz. 11 z Górnikiem Zabrze. O tej samej porze zagrają w Głogowie ekipy Chrobrego oraz Miedzi Legnica. Z kolei o godz. 17 Polar zmierzy się z Gawinem.