Sport.pl

Noteć przed sezonem

- Wydaje mi, że nie będziemy tak silni jak w poprzednim sezonie - mówi Tomasz Mrożek z inowrocławskiej Noteci. To jedyny gracz z zespołu, który prawdopodobnie pozostanie w klubie, ale i to wcale nie jest pewne.


Reszta z zawodników, którzy pod wodzą Piotra Barana zajęli, najwyższe w historii klubu, siódme miejsce w ekstraklasie opuściła Inowrocław. Najlepszy gracz zespołu w poprzednim sezonie Yann Mollinari podpisał kontrakt z Turowem Zgorzelec. Przemysław Frasunkiewicz wybrał Anwil. Do Włocławka wrócił też Hubert Radke. Nie wiadomo, czy na dalszą grę zdecyduje się Alex Austin - Jeśli tak to wystąpi w trochę innej roli. Zamiast 40 minut będzie spędzać 20-25 minut na parkiecie. Chcemy przedłużyć kontrakt z Łukaszem Kwiatkowskim i Arturem Robakiem. Szukamy rozgrywającego za granicą. Powinni też dojść dwaj polscy koszykarze - mówi prezes Noteci Cezary Rydlichowski.

Inowrocławski klub ma problem, bo koszykarze obawiają się podpisywania kontraktów, bo inowrocławski klub zalega ciągle z wypłatami, zarówno dla tych zawodników, którzy występowali w minionym sezonie, jak i dla grających kilka lat wcześniej. Pozostaną tacy gracze jak Krzysztof Szubarga i pozyskani rok temu juniorzy włocławskiego Junaka: Piotr Karólewski, Maciej Wieszczak, Radosław Kłosiński.

Podobno trwają negocjacje z firmami Arcus i Detal-Met w sprawie dalszego finansowania Noteci.



Mówi Tomasz Mrożek

Składu nie ma

Paweł Rzekanowski: Wygląda na to, że kto może ten odchodzi z Noteci. Z grona podstawowych zawodników zostanie tylko Tomasz Mrożek?

Tomasz Mrożek: Coż, to nie jest przesądzone. Na razie trudno cokolwiek powiedzieć w tej kwestii. Mogę powiedzieć, że rozmowy trwają, a co z tego wyniknie to się okaże. Propozycje w Inowrocławiu mi złożono, ale co z tego wyniknie to się jeszcze okaże.

Dostałeś już oferty z innych klubów?

- Wysłałem swoje propozycje i zobaczymy co z tego wyniknie.

Jak ważne przy podjęciu decyzji będą sprawy finansowe? Klub z Inowrocławia nie płacił zawodnikom od lutego. Tobie również?

- Powiedzmy, że jestem w takiej samej sytuacji jak reszta naszych graczy. Jednak staramy się porozumieć w tej kwestii i mam nadzieję, że będą jakieś efekty. Pracujemy nad tym, aby sprawy finansowe były "dogadane".

Nawet jeśli zostaniesz w zespole, to chyba poziom sportowy drużyny będzie niezbyt imponujący. Trudno oczekiwać wyników choćby podobnych do tych z ubiegłego sezonu od zespołu, z którego odeszli wszyscy najważniejsi zawodnicy.

- Na razie nie mogę powiedzieć nic o składzie. Zwyczajnie go nie ma, więc trudno go oceniać. Ale faktycznie, wydaje mi się, że nie będzie tak silny jak ten, który był do tej pory.

Rozmawiał Paweł Rzekanowski