Atlas Wrocław - ZKŻ Zielona Góra 58:32

Ekstraliga żużlowa. Wysokie zwycięstwo Atlasu. Wreszcie bardzo dobry występ Tomasza Gapińskiego. Najwięcej emocji było jednak jeszcze przed pierwszym biegiem, gdy na stadionie zabrakło... prądu
Awaria prądu na stadionie sprawiła, że mecz opóźnił się o blisko godzinę. Sędzia Wojciech Grodzki z Opola wolał jednak nie czekać, aż nad Olimpijskim zapadną ciemności, i w obecności obu ekip podjął decyzję: jeśli do 18.15 na stadionie nie będzie prądu, wówczas zawodnicy wystartują na tzw. chorągiewkę. Co to oznacza? Że kierownik startu będzie trzymał w ręku chorągiewkę podniesioną do góry, gdy ją opuści, żużlowcy mogą puszczać sprzęgło... Tyle wyjaśnienie, w parkingu i na torze było jednak bardzo wesoło, gdy Grodzki i trener Atlasu Marek Cieślak wyjaśniali zawodnikom, o co chodzi.

- Ja siedzę na wieżyczce i daję znak kierownikowi startu, wtedy on opuszcza chorągiewkę i jedziecie - tłumaczył żużlowcom Grodzki. - To na kogo w końcu mam patrzeć, na sędziego czy na kierownika? - dopytywał się podenerwowany Andrzej Huszcza i po chwili zrezygnowany machnął rękami. Z kolei Tomasz Gapiński, gdy słuchał objaśnień Grodzkiego, nie mógł powstrzymać śmiechu. - Będzie mnóstwo falstartów, każdy bieg może być powtarzany nawet cztery razy, może lepiej poczekajmy - zwracał uwagę Grodzkiemu menedżer gości Jarosław Szymkowiak. Sędzia pozostał nieugięty. Do pierwszego biegu żużlowcy wyjechali bez zapowiedzi spikera, a kierownik startu już trzymał w ręku podniesioną chorągiewkę. Gdy cała czwórka (Świderski, Miśkowiak, Marcinkowski, Suchecki) ustawiła się już na linii, wówczas nagle...włączyły się pomarańczowe lampy okalające tor. To oznaczało, że na stadionie znów był prąd i żużlowcy mogli normalnie startować spod taśmy. - Dobrze, że prąd pojawił się przed pierwszym wyścigiem. Gdybyśmy startowali "na chorągiewkę", to byłoby to bezsensowne - komentował całą sytuację Tomasz Gapiński. - Kiedyś miałem okazję startować w tego typu warunkach. To było podczas zawodów w Pile, gdzie również z jakichś tam powodów zabrakło prądu. Biegi na "chorągiewkę" to była parodia - niemal w każdym wyścigu zdarzał się falstart i właściwie każdy ruszał wtedy, kiedy mu się podobało. Ogólnie był wielki chaos. Dobrze, że dziś nie musiałem tego przeżywać ponownie.

Sam mecz nie dostarczył nielicznie zebranej publiczności zbyt wielu emocji. Atlas prowadził od pierwszego biegu i stopniowo powiększał przewagę. W zespole gości świetnie spisywał się Piotr Świst, który nawiązywał walkę z liderami Atlasu - Hancockiem i wracającym po kontuzji Hampelem. Dzielnie sekundował mu Andrzej Huszcza, który momentami jeździł bardzo ostro - w VIII biegu mało nie staranował na ostatniej prostej Hampela. - Rzeczywiście, miałem niewielkie spięcie z Huszczą, który dość ostro próbował mnie blokować przy bandzie - opowiadał potem Hampel. - Widać, że Andrzej mimo wieku potrafi walczyć i jeździć brawurowo. Na szczęście jednak wszystko skończyło się pomyślnie.

W tym samym biegu doszło do najciekawszej sytuacji w całych zawodach. Prowadzący wyraźnie Hampel na czwartym okrążeniu wyraźnie zwolnił i dał się wyprzedzić Świstowi i Miśkowiakowi. Wszyscy myśleli, że "Mały" ma defekt, ale... - Po prostu myślałem, że to koniec biegu - przyznał z rozbrajającą szczerością żużlowiec. - Zamknąłem gaz, ale jak zobaczyłem z tyłu rozpędzonego Piotrka Śwista, wyczułem, że coś jest nie tak. I zaraz zorientowałem się, że przede mną jeszcze jedno okrążenie. Jeszcze nigdy w karierze nie zdarzyło mi się zamknąć gazu przed metą, to był ten pierwszy raz - zakończył.

W Atlasie nikt nie zawiódł. Słabiej niż zwykle pojechał tylko Świderski, za to aż 12 punktów przywiózł dla Atlasu Tomasz Gapiński, który wygrał czterokrotnie. - Jeździło mi się znakomicie. W końcu się przełamałem, a moje motory nareszcie pompują mi tak, jak należy - cieszył się "Gapa". - Ostatnio zdecydowałem się zmienić mechanika. Zrezygnowałem z usług Flemminga Graversena i teraz mój sprzęt przygotowuje mi Dariusz Piela, który pracował nad moimi motocyklami kilka lat temu. Już podczas pojedynku w Bydgoszczy widać było efekty jego pracy. Z meczu na mecz jest coraz lepiej i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Dzisiejsze spotkanie nie było dla nas łatwe. Co prawda wygraliśmy wysoko, ale zawodnicy z Zielonej Góry podjęli z nami walkę i o zwycięstwa biegowe było bardzo trudno.

kub, dk

Dla Gazety

Marek Cieślak

trener Atlasu

Cieszę się ze zwycięstwa, a najbardziej zadowolony jestem z postawy Tomka Gapińskiego. "Gapa" w końcu się obudził i to bardzo dobrze rokuje na kolejne spotkania. Inni zawodnicy też pojechali na swoim poziomie. Może trochę słabiej spisał się Piotrek Świderski. Miał niewielkie kłopoty sprzętowe. Co prawda jego silnik był ostatnio remontowany, ale dziś widać nie funkcjonował tak jak powinien. W tym tygodniu na treningach trzeba będzie popracować nad jego sprzętem, aby na mecz z Unią Leszno był przygotowany tak jak należy.

Jarosław Szymkowiak

menedżer ZKŻ-etu

Z postawy większości zawodników jestem zadowolony. Ci, co mieli zdobywać punkty, to zdobywali. Zawiedli mnie juniorzy. Nasi młodzi zawodnicy udowodnili, że potrafią zdobywać punkty tylko w zawodach młodzieżowych. Natomiast w lidze w rywalizacji z bardziej utytułowanymi żużlowcami spisują się dużo gorzej.

Atlas Wrocław - ZKŻ Zielona Góra 58:32

Bieg po biegu

I. Miśkowiak, Świderski, Suchecki, Marcinkowski (5:1)

II. Świst, Hancock, Słaboń, Grabowski (3:3/8:4)

III. Kruk, Huszcza, Świderski, Gapiński (1:5/9:9)

IV. Hampel, Okoniewski, Miśkowiak, Suchecki (4:2/13:11)

V. Hancock, Słaboń, Huszcza, Kruk (5:1/18:12)

VI. Hampel, Miśkowiak, Świst, Suchecki (5:1/23:13)

VII. Gapiński, Okoniewski, Świderski, Marcinkowski (d) (4:2/27:15)

VIII. Świst, Miśkowiak, Hampel, Huszcza (3:3/30:18)

IX. Hancock, Słaboń, Okoniewski, Suchecki (5:1/35:19)

X. Gapiński, Świst, Huszcza, Świderski (3:3/28:22)

XI. Hancock, Huszcza, Słaboń, Kruk (4:2/42:24)

XII. Gapiński, Okoniewski, Świderski, Marcinkowski (4:2/46:26)

XIII. Świst, Hampel, Miśkowiak, Okoniewski (3:3/49:29)

XIV. Hampel, Huszcza, Słaboń, Kruk (4:2/53:31)

XV. Gapiński, Hancock, Świst, Okoniewski (d) (5:1/58:32)

Atlas: Hancock 13 (2, 3, 3, 3, 2), Słaboń 7 (1, 2, 2, 1, 1), Gapiński 12 (0, 3, 3, 3, 3), Drabik (z/z), Hampel 12 (3, 3, 1, 2, 3), Miśkowiak 9 (3, 1, 2, 2, 1), Świderski 5 (2, 1, 1, 0, 1).

ZKŻ: Świst 13 (3, 1, 3, 2, 3, 1), Grabowski 0 (0, -, -, -), Huszcza 8 (2, 1, 0, 1, 2, 2), Kruk 3 (3, 0, -, 0, 0), Okoniewski 7 (2, 2, 1, 2, 0, d), Marcinkowski 0 (0, -, d, -, 0), Suchecki 1 (1, 0, 0, 0).

Wyniki pozostałych meczów

Zaległy: Unia Leszno - RKM Rybnik 47:43

Unia: Dobrucki 7 (3, 1, 2, 1, 0), Skórnicki 2 (1, 0, 1, 0), Adams 15 (3, 3, 3, 3, 3), Ł. Jankowski 4 (1, 1, 0, 1, 1), Baliński 5 (2, 0, d, 0, 3), R. Kasprzak 2 (2), K. Kasprzak 12 (3, 1, 3, 3, 2).

RKM: Staszewski 10 (2, 1, 2, 1, 3, 1), Węgrzyk 10 (0, 2, 2, 3, 1, 2), Chromik 7 (2, 2, 1, 2, d), Poważnyj 0 (0), Loram 15 (3, 3, 2, 3, 2, 2), Romanek 1 (1, 0, 0, 0, 0), Szczyrba 0 (0).

BTŻ Bydgoszcz - Apator Toruń 44:46

BTŻ: Jonsson 13 (2, 3, 3, 3, 2), Smith 7 (1, 2, 1, 2, 1), Krzyżaniak 6 (3, 2, 0, 1), Fijałkowski 2 (0, 1, 1), Robacki 8 (2, 3, 1, 2, 0), Czechowski 1 (1, 0, 0), Klecha 7 (3, 2, t, 0, 2).

Apator: W. Jaguś 11 (3, d, 2, 3, 3), Kalwasiński ns, Protasiewicz 12 (2, 1, 2, 3, 1, 3), Bajerski 1 (1, 0, 0), Crump 15 (3, 3, 3, 2, 3, 1), Ząbik 3 (w, 1, 0, 0, 2), Miedziński 4 (2, 0, 1, 1, 0).

Włókniarz Częstochowa - Unia Leszno 48:42

Włókniarz: Ułamek 7 (3, 1, 1, 1, 1), Osumek 2 (2, 0, w), Sullivan 11 (2, 3, 3, 3, 0), Walasek 10 (3, 2, 0, 2, 3), Holta 15 (3, 3, 3, 3, 3), Michał Szczepaniak 3 (1, 1, 0, 1, 0), Mateusz Szczepaniak 0 (0, 0).

Unia: J. Rempała 5 (0, 2, 0, 2, 1), Dobrucki 7 (1, 1, 1, 2, 2), Adams 9 (1, 2, 2, 3, 1), Ł. Jankowski 0 (0), Baliński 9 (2, 1, 3, 1, 2), R. Kasprzak 2 (2, 0, 0), K. Kasprzak 10 (3, 3, 2, 2, d, 0).

Unia Tarnów - RKM Rybnik 63:27

Unia: Rickardsson 11 (3, 3, 2, 3), Baran 1 (0, 0, 1, 0), J. Gollob 15 (3, 3, 3, 3, 3), G. Rempała 7 (2, 2, 2, 1, 0), T. Gollob 10 (2, 3, 3, 2), M. Rempała 11 (3, 3, 3, 2), Kołodziej 8 (2, 1, 3, 2).

RKM: Staszewski 5 (2, d, 1, 1, 1), Szombierski 3 (1, 2, d, 0), Poważnyj 6 (0, 1, 0, 3, 2), Węgrzyk 5 (1, 2, 1, 1, 0), Chromik 7 (1, 1, 2, 2, 1), Szczyrba 1 (1, 0, 0), Romanek 0 (0, 0, 0).

1. Unia T.1120+163
2. Atlas1216+155
3. Apator1115+88
4. Unia L.1213+9
5. Włókniarz1112+61
6. BTŻ118-93
7. RKM124-211
8. ZKŻ102-168