Sport.pl

Lekkoatletyka. Korzeniowski wszedł do historii

Chodziarz Robert Korzeniowski po raz 15. mistrzem Polski - to absolutny rekord wszech czasów. Zgrzytem imprezy był jego konflikt z szefami Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz słabe wyniki zawodników
Mistrzostwa Polski były dla wielu lekkoatletów ostatnią szansą na wypełnienie minimów olimpijskich. Lista 28 osób (bez sztafet 4x400 m pań i panów oraz 4x100 mężczyzn) pewnych startów na igrzyskach przed bydgoską imprezą jednak nie urosła.

Dlatego wczoraj późnym wieczorem na stadionie Zawiszy zebrał się zarząd PZLA. Prezes Irena Szewińska, szef wyszkolenia Jerzy Skucha i trenerzy mieli radzić przede wszystkim nad dopuszczeniem do startu w Atenach tych, którym do 4 lipca nie udało się uzyskać wyznaczonych minimów. Na przykład Marcinowi Urbasiowi i Marcinowi Jędrusińskiemu na 200 m - minimum było 20,59, a pobiegli odpowiednio 20,99 i 21,03 s. Albo skoczkowi wzwyż Aleksandrowi Waleriańczykowi, który zaliczył 2,25 m, ale trzykrotnie zrzucił poprzeczkę na wymaganej przez związek wysokości 2,30 m. A także Krystynie Zabawskiej. 13. tytuł mistrzyni Polski w pchnięciu kulą i wyrównanie najlepszego tegorocznego rezultatu 18,42 nie cieszyły jej tak bardzo - do minimum zabrakło 13 cm.

Z marzeń o igrzyskach musiał zrezygnować m.in. mistrz Europy na 400 m przez płotki sprzed kilku lat Paweł Januszewski. Jego mistrzowski bieg (50,44 s) był o 1,24 s słabszy od minimum.

W pierwszym dniu mistrzostw wyjaśniła się tylko sytuacja przeszkodowców. Do biegu na 3 km z przeszkodami przystępowało czterech zawodników z minimami. Jak w systemie amerykańskim, do Aten pojechać miało trzech z podium, bo tylko tylu może reprezentować dany kraj w jednej lekkoatletycznej konkurencji. 32-letni Rafał Wójcik ze Sportingu Międzyzdroje stracił do brązowego medalu 0,62 s. - Walka była uczciwa, reguły jasne. Gratuluję chłopakom zwycięstwa - mówił po biegu. Tytuły i prawo wyjazdu do Grecji zapewnili sobie: 34-letni Jan Zakrzewski, 24-letni Jakub Czaja i 21-letni Radosław Popławski.

Historycznego wyczyny dokonał za to Robert Korzeniowski, który triumfował w chodzie na 20 km, zdobywając - jak żaden inny nasz lekkoatleta - 15. medal MP. Był to zarazem ostatni występ w Polsce mistrza olimpijskiego, świata i Europy przed igrzyskami, po których kończy karierę. - W 1997 roku wygrałem w Bydgoszczy, a potem zdobyłem mistrzostwo świata w Atenach. Może to teraz się powtórzy - stwierdził Korzeniowski.

Po mistrzostwach Polski wyjeżdża na 28-dniowe zgrupowanie w Pireneje. Potem będzie już tylko krótkie zgrupowanie w Spale i wylot do Aten. W wiosce olimpijskiej spędzi tylko jedną noc, a potem zamieszka - jako specjalny gość - w domu greckiego miliardera, członka Międzynarodowej federacji lekkoatletycznej Minosa Kiriakou.

Znów nie obyło się bez zgrzytu na linii Korzeniowski - PZLA. - Nie szkodzę lekkiej atletyce i głosowanie związku nad uchwałą, w której ogłoszono mnie szkodnikiem, uważam za niegodne - stwierdził Korzeniowski na konferencji prasowej. "Szkodnikiem" najwybitniejszego obecnie polskiego lekkoatletę ogłosiła prezes PZLA Irena Szewińska. Jest w silnym konflikcie z Korzeniowskim będącym członkiem grupy lekkoatletycznej Elite Cafe.

- Zapewniam, że nie mam w planach kandydowania na stanowisko prezesa związku w tegorocznych wyborach. Mam wiele swoich obowiązków, jestem prezesem wielu uczniowskich klubów sportowych, promuję własną markę strojów sportowych, chcę startować w wyborach do komisji zawodniczej MKOl - mówił Korzeniowski. Prezes Szewińska nie zeszła z trybun podziękować multimedaliście, ale po południu udekorowała Korzeniowskiego złotym medalem.

Złoty medalista z igrzysk w Sydney w ubiegłym tygodniu odbierał poród drugiej córki - Byłem na nogach od 4 rano do 21. Teraz mam Rozalię w tapecie swego telefonu i od czasu do czasu popatrzę sobie na nią. Starsza córka Angelika urodziła się w roku olimpiady w Barcelonie. Młodsza przed Atenami, moimi ostatnimi igrzyskami - mówił Korzeniowski.



Mistrzowie Polski.

Kobiety.

100 m: D. Onyśko (AZS AWF Poznań) 11,67.

200 m: G. Prokopek (AZS AWFiS Gdańsk) 23,22.

400 m: M. Bejnar (AZS AWF Warszawa) 52,13.

800 m: A. Zagórska (AZS AWF Wrocław) 2.04,44.

1500 m: A. Jakubczak (Agros Zamość) 4.18,85.

5000 m: W. Frankiewicz (AZS AWF Kraków) 15.34,87.

4x100 m: 1. Rep. Polski (I. Dorobisz, D. Onyśko, M. Flejszar, D. Dydo) 44,13 - poza konkurencją; 2. AZS AWF Warszawa (A. Jesień, A. Trywiańska, M. Bejnar, A. Pacholak) 44,90.

4x400 m: AZS AWF Warszawa (E. Sętowska, A. Jesień, M. Bejnar, A. Pacholak).

100 m ppł: A. Trywiańska (AZS AFW Warszawa) 12,96.

400 m ppł: M. Pskit (Warszawianka) 55,48.

3000 m z przeszkodami: J. Bąk (NKS Namysłów) 9.55,59.

Wzwyż: A. Ksok (Śląsk Wrocław) 1,86.

W dal: L. Zagacka (Krokus Leszno) 6,47.

Trójskok: Zagacka 14,10.

Tyczka: M. Pyrek (MKL Szczecin) 4,45.

Kula: K. Zabawska (Podlasie Białystok) 18,42.

Dysk: W. Potępa (AZS AWF Warszawa) 62,05.

Oszczep: B. Madejczyk (Jantar Ustka) 60,04.

Młot: K. Skolimowska (Gwardia Warszawa) 71,51.

Mężczyźni.

100 m: Ł. Chyła (SKLA Sopot) 10,54.

200 m: M. Urbań (AZS AWF Kraków) 20,99.

400 m: M. Marciniszyn (AZS AWF Wrocław) 46,61.

800 m: M. Formela (Sporting Międzyzdroje) 1.47,59.

1500 m: Z. Graczyk (AZS AWF Gorzów) 3.44,33.

5000 m: M. Kaczmarek (LLKS Gubin) 14.14,65.

4x100 m: AZS AWF Kraków (A. Zontek, M. Urbaś, M. Nowak, L. Dyja) 39,54.

4x400 m: AZS AWF Kraków (G. Zajączkowski, Z. Ryś, Ł. Lańczyk, P. Klimczak).

110 m ppł: T. Ścigaczewski (MKS Aleksandrów Łódzki) 13,63.

400 m ppł: P. Januszewski (Wawel Kraków) 50,44.

3000 m z przeszkodami: J. Zakrzewski (Oleśniczanka) 8.28,07.

W dal: M. Łukasiak (UMKS Ziemia Mławska) 7,78.

Wzwyż: R. Wolski (MKLS Łęczyca) 2,30.

Tyczka: A. Kolasa (KL Gdynia) 5,55.

Trójskok: J. Kazimierowski (MKLA Łęczyca) 16,27.

Kula: T. Majewski (AZS AWF Warszawa) 20,21.

Dysk: A. Krawczyk (AZS, AWF Biała Podlaska) 62,26.

Oszczep: R. Kółko (LKS Polkowice) 80,45.

Młot: S. Ziółkowski (AZS Poznań) 73,63.