Radzewicz jeszcze nie w Legii

Marcin Radzewicz jeszcze nie jest piłkarzem Legii. - Musimy sprawy sfinalizować najdalej w czwartek lub piątek. W sobotę jedziemy na obóz do Białej Podlaskiej - mówi Edward Socha, dyrektor sportowy stołecznego klubu
Sprawa przejścia pomocnika Odry Wodzisław do Legii miała zostać sfinalizowana do wczoraj. Na Legii miał być menedżer zawodnika, ale nie był. Za to była okazja. Radzewicz w środę miał 24. urodziny i takim transferem sprawiłby sobie prezent. Na razie nie sprawił.

- Chłopak musi się zdecydować. Przed wyjazdem chcielibyśmy już mieć drużynę w komplecie - mówi Socha. Jednak porozumienie jest blisko. Legia chce podpisać z Radzewiczem czteroletni kontrakt. On wolałby krótszy, jednak jest w stanie pójść na ustępstwa. W międzyczasie okazało się, że Marcin Zając nie przedłużył kontraktu z Groclinem. Legia już nim się interesowała, czy zainteresuje się znowu?

Dziś przy Łazienkowskiej konferencja prasowa, na której oficjalnie zostaną zaprezentowani nowi zawodnicy. Radzewicza na niej nie będzie.