Przed barażem Górnik Polkowice - Cracovia

Ostatni mecz sezonu 2003/2004 gra w sobotę Cracovia w Polkowicach, a stawką jest awans do I ligi. Jeśli ?Pasy? nie roztrwonią zaliczki z pierwszego spotkania (4:0), będą świętować powrót do ekstraklasy po 20 latach banicji.
"Pasy" od czwartku przebywają w Karczowiskach oddalonych 23 km od Polkowic. Trener Cracovii Wojciech Stawowy chwalił miejsce, w którym wraz z zespołem przygotowuje się do barażu. Wczoraj przed południem krakowianie wybrali się na krótki spacer wokół pobliskich jezior. Potem analizowali jeszcze raz grę przeciwnika. Wieczorem przyszła pora na 45-minutowy trening poświęcony głównie stałym fragmentom gry. Ćwiczono na świetnie przygotowanej murawie.

Trener Stawowy zapewnił, że lekko kontuzjowani Krzysztof Radwański i Piotr Giza już są gotowi do gry. Czego można się spodziewać po Górniku? - Będzie atakował, a nie tylko się bronił, a to oznacza więcej miejsca dla pomocników i napastników - przeczuwa krakowski trener.

- Niczego nie wolno być absolutnie pewnym, przed meczem nie ustalam wyniku, ale wierzę w mój zespół - dodaje Stawowy.

Nie będzie końca świata

Największym problemem drużyny z Polkowic jest dyspozycja zawodników Górnika, którzy I ligę oddali właściwie bez walki. Szefowie klubu wierzą, że zespół będzie walczył, ale zdają sobie sprawę, że powoli trzeba przygotowywać się do występów w II lidze. - Nie jest tak, że jeśli w Polkowicach nie będzie I ligi, to ogłosimy koniec świata - zapewnia dyrektor klubu Artur Sikorski. - Już od kilku dni spotykamy się w swoim gronie i przygotowujemy do konkretnych ruchów. Na razie, do momentu zakończenia dwumeczu z Cracovią, nie chcę niczego przesądzać i ogłaszać oficjalnie. Mogę tylko powiedzieć, że jeśli zespół spadnie, pewne ruchy kadrowe będą - zaznacza.

Wiślacy odchodzą

Pewne jest, że z Górnika odchodzi trójka zawodników wypożyczonych z Wisły - Grzegorz Pater, Daniel Dubicki i Łukasz Nawotczyński. Z Polkowic już wyjechał Bartłomiej Jamróz, który przyniósł do klubu zwolnienie lekarskie, a później opuścił miasto. Nieoficjalnie wiemy, że chęć zmiany klubu zgłosili Waldemar Żelasko i Milan Bosanac.

Na razie ważne kontrakty z Górnikiem, które nie kończą się 30 czerwca, mają tylko Sebastian Gorząd, Dominik Szostak i Robert Malawski. Jeszcze kilkanaście dni temu wstępnie przedłużono kontrakty z kilkoma innymi piłkarzami, jednak zawierają one klauzulę, że po degradacji do II ligi zawodnicy mogą je rozwiązać. Tak skonstruowana umowę ma m.in.: Marcin Jeziorny.

Cracovia: Olszewski - Radwański, Węgrzyn, Skrzyński, Baster - Bojarski, Baran, Giza, Przytuła - Drumlak, Bania.

Górnik: Banaszyński - Adamski, Jeziorny, Szymański - Malawski, Wojtarowicz, Bosanac, Pilch, Narwojsz (Żelasko) - Dubicki, Moskal.

Dla Gazety

Daniel Dubicki, piłkarz Wisły wypożyczony do Górnika

Gramy bardziej o honor niż o pierwszą ligę. Co trzeba zrobić, by osiągnąć dobry wynik? Zagrać przede wszystkim agresywniej i do przodu, nie wolno się cofać i czekać na 30. metrze od bramki. Może koledzy byli trochę przerażeni szczelnie wypełnionym stadionem? Każdy ma nadzieję, że coś można zmienić, ale czy wygrać 4:0? Tego nie wiem.

Dziękuję Marcinowi Bojarskiemu za dobre słowa. Na pochwały trzeba sobie zasłużyć. Idealnie pasuje tu angielskie przysłowie: jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz. Szkoda, że Grzesiu Pater nie może zagrać, znamy się jak łyse konie, on wie, jak mi dograć piłkę w polu karnym.