Przed Grand Prix Danii na żużlu

Dla duńskich kibiców wyścigi światowej elity żużla to tylko mały przerywnik dla emocji związanych z ćwierćfinałami piłkarskich mistrzostw Europy. Widać to też w gazetach: kopenhaski dziennik "BT" rozgrywkom Euro 2004 poświęcił wczoraj kilkanaście stron, a Grand Prix - żadnej
Piłkarze z kraju Hamleta jutro zagrają w ostatniej parze o półfinał z jedynymi z faworytami do tytułu, Czechami. Organizatorzy dzisiejszej GP jeszcze we wtorek z drżeniem serca oglądali walkę na portugalskich boiska Euro. Gdyby bowiem Duńczycy nie stracili w ostatniej minucie gola i pokonali Szwedów, wyszliby z grupy z pierwszego miejsca i już dziś zmierzyli się z Holendrami. To oznaczałoby, że wielu fanów musiałoby wybrać - iść na żużel czy usiąść przed telewizorem i oglądać poczynania Jona Dahla Tomassona i jego partnerów. Ale i tak organizatorzy GP są niespokojni. Do wczoraj sprzedano zaledwie kilkanaście tysięcy wejściówek. Do przyjścia na Parken w Kopenhadze nie zachęca też aura - od wczoraj pada i jest zimno, bo zaledwie 13 stopni Celsjusza (na trening na twardym torze zasunięto dach - przyp. red.).

Wielu żużlowców ubolewa, że turniej GP odbywa się w porze Euro. Wielkimi fanami piłki są m.in. Anglik Mark Loram, Australijczyk Ryan Sullivan i Szwed Tony Rickardsson. Loram był wczoraj przybity po czwartkowym wyeliminowaniu jego rodaków przez Portugalczyków. Rickardsson, jeśli nie przejdzie tury eliminacyjnej, będzie mógł spokojnie obejrzeć mecz kadry "Trzech Koron" z Grecją.

Polscy żużlowcy nie muszą zawracać sobie głowy występami reprezentacji. Na Parken pierwszy raz w tym sezonie wystartuje ich tylko dwóch. Najwyżej sklasyfikowany Jarosław Hampel (piąte miejsce) 11 dni temu złamał obojczyk. W środę zdecydował, że na siłę nie będzie ryzykował startu na jednodniowym torze, w którym szybko robią się wyrwy i koleiny. Zastąpi go drugi rezerwowy na liście GP, Anglik Simon Stead. Z dwójki biało-czerwonych Piotr Protasiewicz (Apator/Adriana Toruń) wystartuje już w eliminacjach - to efekt słabszego występu "Pepe" przed dwoma tygodniami w Cardiff, gdzie odpadł w biegu o półfinał. - Jestem zawodnikiem, którego stać na finał i równie dobrze na odpadnięcie po dwóch biegach - ocenia Protasiewicz. - Jutro wierze w przejście eliminacji. Na takim jednak torze decydujący będzie start. Widać, że na wirażach skuteczna jazda możliwa jest tylko do połowy szerokości toru. Wyprzedzać będzie ciężko, chyba tylko po błędzie zawodnika jadącego przed tobą - dodawał zawodnik Apatora/Adriany po wczorajszym treningu.

Komfort jazdy od tury głównej i przynajmniej 5 pkt GP ma Tomasz Gollob. - Wiem jednak, że jak tu stracę dużo punktów do czołówki, w kolejnych turniejach raczej już tego nie odrobię - przyznał siódmy w klasyfikacji GP Gollob. Najlepszy polski żużlowiec nie czuje się najlepiej. Od kilku dni toczy go gorączka i katar na tle alergicznym - zdarza mu się to każdego roku na początku lata.



Jadą w GP Danii

1. Hancock, 2. Adams, 3. Richardson, 4. Crump, 5. N. Pederen, 6. Jonsson, 7. Gollob, 8. Nicholls, 9. Rickardssson, 10. Loram, 11. Protasiewicz, 12. B. Pedersen, 13. Stead, 14. Holta, 15. Sullivan, 16. Brhel, 17. Andersen, 18. A. Dryml, 19. L. Dryml, 20. Max, 21. Laukkanen, 2. Jensen, 23. Iversen, 24. Bjerre

Początek turnieju o 19. Relacja w Canal+ i Radiu PiK



Tak było rok temu

1. Crump, 2. Rickardsson, 3. Hancock, 4. N. Pedersen, 5. Gollob,...13. Protasiewicz, 14. Bajerski.



Parken - sport, muzyka, biznes

Stadion Parken zbudowano w 1992 roku (na trybunach może zasiąść 42 305 osób, ale na czas żużlowej GP miejsca siedzące zredukowano do 32,5 tys.). Pierwszy mecz rozegrały tu piłkarskie reprezentacje Danii i Niemiec. Bo na co dzień to arena futbolowa - na tym miejskim stadionie gra jako gospodarz FC Kopenhaga i narodowa reprezentacja Danii. W 1994 roku Arsenal pokonał tu 1:0 Parmę w finale Pucharu Zdobywców Pucharów. Każda z czterech trybun została wykupiona przez jednego sponsora (Carlsberg, Coca Colę, NESA, FONA), w którego kolorach i logo ułożone są siedziska. To jednak nie tylko arena sportowa. Na Parken działa na co dzień kilka restauracji, sal konferencyjnych (w ścianach trzech narożników Parken). Tu też odbywa się mnóstwo imprez muzycznych. Trzy lata temu odbył się koncert Eurowizji. Swe hity śpiewały na koncertach Placido Domingo, Rod Stewart, Tina Turner, Whitney Houston, Brian Adams, Pink Floyd (rekord 50 tys. widzów), Paul McCartney, U2, Michael Jackson, Elton John, Eros Ramazzotti, Bruce Springsteen, The Rolling Stones, Robbie Williams, Red Hot Chili Peppers, Depeche Mode, Eric Clapton, a za miesiąc zagra Simon&Garfunkel.

Gdy przed rokiem budowano sztuczny tor, 2,5 tys. ton granitu przetransportowano statkami (a potem 126 ciężarówkami) z kamieniołomów w pobliżu angielskiego Derby. Tor powstał w pięć dni. Jeśli będzie padać, w 25 minut - jak na Millennium w Cardiff - można zasunąć dach.