Co dalej z Widzewem?

Upadłość SPN Widzew SA albo odmowa wydania licencji dla kierowanej przez spółkę drużyny - jeśli któryś z tych warunków zostanie spełniony, drużyna zostanie przejęta przez RTS i będzie miała szanse na grę w II lidze
- Trzeba powołać nowe stowarzyszenie - to słowa Zbigniewa Bońka w wywiadzie, jakiego udzielił "Gazecie" kilka dni temu. Najwybitniejszy w historii piłkarzy Widzewa, a dziś biznesmen, zadeklarował, że włączy się w odbudowę klubu. Przedstawił też plan. Jego zdaniem drużyna powinna zostać przeniesiona do nowego stowarzyszenia lub spółki i wystartować w rozgrywkach III ligi. Jeśli chodzi o zespół, to podobnego zdania są nowi działacze RTS. Oni widzą jednak szansę na to, by drużyna wystąpiła w wyższej klasie.

Dyskutowano o tym podczas obrad zarządu RTS, które trwały w środę do późnych godzin wieczornych. Efektem spotkania jest m.in. pismo, jakie zostało wysłane do Polskiego Związku Piłki Nożnej. - Jeśli SPN Widzew SA nie zgłosi drużyny do II ligi, to jesteśmy w stanie wziąć to na siebie - twierdzi Andrzej Becker, jeden z reformatorów.

Zarejestrowano też w sądzie nowe stowarzyszenie, które miałoby przejąć drużynę. Nie będzie ono zadłużone i na jego konto mają wpływać pieniądze od sponsorów. Działacze twierdzą, że są już po rozmowach z firmami, które zadeklarowały pomoc finansową. - Ale pod warunkiem, że w klubie nie będzie Andrzeja Pawelca i Andrzeja Grajewskiego, właścicieli zadłużonej spółki SPN Widzew SA - powiedział "Gazecie" jeden z działaczy.

Reformatorski plan powiedzie się pod warunkiem, że do 30 czerwca Grajewski i Pawelec nie przedstawią w PZPN dokumentów potrzebnych do otrzymania licencji. To jednak mało realne, bo długi spółki są ogromne i trudno przypuszczać, żeby zostały spłacone przez tydzień. Nowe stowarzyszenie będzie miało szansę przejęcia drużyny także wtedy, gdy SPN Widzew SA ogłosi upadłość. Działacze RTS twierdzą, że na takie rozwiązanie zgadza się PZPN. Poprosili o to w piśmie wysłanym do związku.

Dowiedzieliśmy się, że propozycję włączenia się w odbudowę Widzewa otrzymał Tadeusz Dąbrowski, twórca sukcesów RKS Radomsko (drużyna awansowała z IV ligi do ekstraklasy). - Ja bez piłki nie mogę żyć, więc nie mówię nie. Ale Widzew nie jest jedyny, który złożył mi ofertę - powiedział "Gazecie" Dąbrowski.