Pomeczowe wypowiedzi

Marcin Bęben

bramkarz Odry Wodzisław

Największe problemy miałem z obroną pierwszego strzału [w 4. minucie Cygalko strzelił z kilku metrów, Bęben obronił - przyp. red.]. Nie byłem jeszcze rozgrzany, poza tym któryś z piłkarzy kopnął mnie w głowę. Nie mam pretensji do obrońców, że czasami popełniali błędy. Pamiętam, że po spotkaniu z Górnikiem Polkowice, kiedy po moim błędzie straciliśmy bramkę, nikt mnie w szatni nie potępiał, ale dodawano mi otuchy. Każdy robi błędy, ale trzeba się nawzajem wspierać. Udało nam się wygrać i nie stracić bramki. Takie były założenia przedmeczowe. Z dużymi nadziejami jedziemy na mecz do Mińska.

Ryszard Wieczorek

trener Odry Wodzisław

Na naszej słabej grze na początku meczu zaważył fakt, iż trenujemy dopiero dwa dni po wakacyjnej przerwie. Ciąży też na zespole pasmo porażek w końcowej fazie ligi. W miarę upływu czasu graliśmy już coraz lepiej, zespół po zdobyciu bramki odblokował się psychicznie. Zgadzam się z trenerem Dynama, że rywalizacja jest dopiero na półmetku, ale myślę, że wygrana 1:0 w pierwszym meczu to nie jest dla nas zły wynik.

Leonid Ostrouszko

trener Dynama Mińsk

Oba zespoły zagrały bojowo i bezkompromisowo. Na początku spotkania powinniśmy zdobyć przynajmniej dwie bramki. Mieliśmy duże szanse na wygraną. Piłkarze Odry, widząc, że nie potrafimy wykorzystać stuprocentowych sytuacji, zaczęli grać odważniej. Momentami jednak gospodarze grali za ostro. Kilku moich piłkarzy jest mocno poobijanych. Przegraliśmy dzisiaj potyczkę, ale nie wojnę, przed nami rewanż w Mińsku.







Rozmowa z Markiem Kubiszem

Marek Kubisz był jednym z najlepszych zawodników wczorajszego meczu. Napastnik Odry strzelił zwycięską bramkę.

Leszek Błażyński: Czy spodziewał się Pan, że Dynamo będzie tak trudnym przeciwnikiem?

Marek Kubisz: Nie wiedzieliśmy za wiele na temat tej drużyny. Trener Ryszard Wieczorek oglądał spotkania Dynama na wideo i przekazał nam uwagi na temat Białorusinów. Zagrali lepiej od nas, ale zespół z Mińska jest w trakcie rozgrywek. My po zakończeniu sezonu ligowego odpoczywaliśmy i dopiero dwa razy trenowaliśmy.

Szczęście chyba uśmiechnęło się do was?

- Dynamo stworzyło więcej sytuacji podbramkowych, ale to my wygraliśmy. Fakt, mieliśmy dużo szczęścia. Poza tym znakomicie bronił Marek Bęben.

Jak będzie wyglądał rewanż w Mińsku?

- Liczymy na awans do kolejnej rundy. Czeka nas bardzo trudny mecz, ale mamy cały tydzień, aby się solidnie przygotować.