Tomasz Gollob triumfował w Pucharze Piasta.

Żużel - II edycja Pucharu Piasta. W sobotni wieczór Gollob był bezkonkurencyjny - wygrał wszystkie biegi, a na dystansie nikt nie był w stanie mu zagrozić. - Za rok fajnie będzie powalczyć o hat-trick - przyznał po zawodach najlepszy polski żużlowiec
Turniej miał bardzo silną obsadę, z awizowanej listy zawodników zabrakło jedynie Szweda Andreasa Jonssona, który nie przyjechał do Wrocławia, i w ostatniej chwili zastąpił go Krzysztof Słaboń. Szkoda tylko, że tor był w sobotni wieczór wybitnie twardy, kurzył się i nie sprzyjał walce na dystansie. Być może organizatorzy obawiali się, że jak zrobią przyczepną nawierzchnię i spadnie deszcz, to wówczas tor kompletnie nie będzie nadał się do jazdy. Jest jeszcze inna ewentualność - atlasowcy, których w turnieju startowało aż czterech (Hancock, Miśkowiak, Słaboń i Gapiński), mieli okazję poćwiczyć jazdę na "betonie" przed niedzielną konfrontacją w Bydgoszczy. Tyle tylko, że bardzo ucierpiało na tym widowisko. Mało było mijanek na dystansie (te najbardziej efektowne to udany atak Protasiewcza na trzecią pozycję Adamsa w półfinale i podobna akcja w wykonaniu Walaska, który w finale wyprzedził Hancocka), a o wszystkim rozstrzygał start i... dobre pole startowe. Z czwartego praktycznie niemożliwością było wygrać. Jedyny wyjątek to Greg Hancock - w XIII wyścigu Amerykanin idealnie wystartował i tylko dlatego w łuku był przed trójką Crump, Gapiński, Holta. Inni nie mieli już tyle szczęścia. Tomasz Jędrzejak z Intaru Ostrów trzykrotnie startował z czwartego pola i tylko raz przyjechał do mety trzeci. Efekt był taki, że bardzo szybko pożegnał się z imprezą.

Fatalne pole startowe pogrzebało też szanse efektownie jeżdżącego Grzegorza Walaska na triumf w całym turnieju. Żużlowiec Włókniarza co prawda dobrze wystartował, ale jadąc pod bandą, został zablokowany przez Golloba (startował z pierwszego pola) i nie miał już szans na podjęcie walki. Inna sprawa, że Gollob w całym turnieju jeździł perfekcyjnie - zwykle po świetnych startach zostawiał rywali daleko za placami, na dystansie też nikt nie był w stanie mu zagrozić. Wygrał wszystkie biegi, w finale przyjechał do mety przed Crumpem, Walaskiem i Hancockiem. - Chciałem się zrehabilitować za nieudany występ na Grand Prix Europy, wtedy zawiodłem nie ja, tylko mój sprzęt. Dziś maszyny spisywały się bez zarzutu - mówił po zawodach Gollob. - Teraz myślami jestem już przy najbliższym Grand Prix w Kopenhadze, ale za rok też wystartuję w Pucharze Piasta. Fajnie będzie powalczyć o hat-trick - dodał.

- Dziś ścigałem się z bardzo mocną stawką zawodników, cieszę się, że na torze mam z nimi kontakt - mówił z kolei Grzegorz Walasek. - Największą frajdę sprawiło mi wyprzedzenie w biegu finałowym Grega Hancocka. Bo pokonać takiego zawodnika na dystansie to już jest coś.

W imprezie przyzwoicie spisali się wrocławianie - nieźle pojechał zwłaszcza Słaboń, który był trzeci w finale pocieszenia. Najbardziej rozczarował Miśkowiak. Po zawodach trener Cieślak miał do niego pretensje o to, że "Misiek" właściwie nie ustawił motocykla do twardej nawierzchni.

Wesoło było za to na konferencji prasowej. Crump i Walasek spokojnie popijali piwo Piast, jedynym niepijącym żużlowcem za stołem konferencyjnym był Gollob. Słysząc głosy, by jednak spróbował, tylko się uśmiechnął, na co Crump bardzo się ożywił: - O zaraz pierwszy raz w życiu zobaczę Tomasza pijącego piwo - powiedział spoglądając na Polaka.

Australijczyk przekornie odpowiedział też na pytanie z sali: - Czy czuje, że wrocławska publiczność coraz cieplej go przyjmuje? [W 2001 roku na zawodach Pucharu Świata Crump wypinał w jej kierunku tylną część ciała, gdzie naszytą miał flagę Australii. Został za to obrzucony plastikowymi butelkami i kubkami po piwie - red.]. - Tym razem flagę australijską miałem na przedniej części kevlaru i nie musiałem jej pokazywać z tyłu - wyjaśnił dziennikarzom.

Klasyfikacja końcowa Pucharu Piasta:

1. Tomasz Gollob (Unia Tarnów), 2. Jason Crump (Australia, Apator Toruń), 3. Grzegorz Walasek (Włókniarz Częstochowa), 4. Greg Hancock (Stany Zjednoczone, Atlas Wrocław), 5. Leigh Adams (Australia, Unia Leszno), 6. Rafał Dobrucki (Unia Leszno), 7. Krzysztof Słaboń (Atlas Wrocław), 8. Piotr Protasiewicz (Apator Toruń), 9-10. Tomasz Gapiński (Atlas Wrocław), Andrzej Huszcza (ZKŻ Zielona Góra), 11-12. Billy Hamill (Stany Zjednoczone, GTŻ Grudziądz), Rune Holta (Norwegia, Włókniarz Częstochowa), 13-14. Robert Miśkowiak (Atlas Wrocław), Ryan Sullivan (Australia, Włókniarz Częstochowa), 15-16. Bohumil Brhel (Czechy), Tomasz Jędrzejak (Intar Ostrów).

Bieg po biegu

I. Gollob, Crump, Jędrzejak, Brhel

II. Adams, Holta, Miśkowiak, Huszcza

III. Protasiewicz, Gapiński, Sullivan, Hamill

IV. Walasek, Hancock, Słaboń, Dobrucki

V. Gollob, Dobrucki, Holta, Sullivan

VI. Słaboń, Gapiński, Adams, Brhel

VII. Protasiewicz, Hancock, Huszcza, Jędrzejak

VIII. Walasek, Hamill, Crump, Miśkowiak

IX. Holta, Huszcza, Miśkowiak, Brhel

(Miśkowiak i Brhel odpadli z turnieju)

X. Adams, Crump, Sullivan, Jędrzejak

(Sullivan i Jędrzejak odpadli z turnieju)

XI. Gollob, Protasiewicz, Gapiński, Hamill

XII. Walasek, Słaboń, Dobrucki, Hancock

XIII. Hancock, Crump, Gapiński, Holta (d)

(Gapiński i Holta odpadli z turnieju)

XIV. Adams, Dobrucki, Huszcza, Hamill

(Huszcza i Hamill odpadli z turnieju)

Półfinał I. Gollob, Hancock, Słaboń, Dobrucki

Półfinał II. Walasek, Crump, Protasiewicz, Adams

Finał pocieszenia. Adams, Dobrucki, Słaboń, Protasiewicz

Finał. Gollob, Crump, Walasek, Hancock