Znamy skład reprezentacji Polski na Puchar Europy

Sprinter Łukasz Chyła i Szymon Ziółkowski w rzucie młotem to kandydaci Sebastiana Chmary do zwycięstw w Superlidze Pucharu Europy. Wśród kobiet Chmara liczy na Monikę Pyrek i Aurelię Trywiańską
- Jest jednak pewne niebezpieczeństwo, że ci zawodnicy, którzy mają już zapewniony start w sierpniu na olimpiadzie, mogą niezbyt poważnie podejść do naszych zawodów - mówi były mistrz świata w siedmioboju, obecnie członek komitetu organizacyjnego SPAR Pucharu Europy Sebastian Chmara

W składzie męskiej i żeńskiej reprezentacji Polski, która w sobotę i niedzielę będzie walczyć na stadionie bydgoskiego Zawiszy, jest 12 takich sportowców Nie obawia się takiej sytuacji szef szkolenia Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, Jerzy Skucha. - Na dziś jest to najsilniejsza reprezentacja kobiet i mężczyzn, jaką możemy wystawić.

Ani w ekipie męskiej, ani kobiecej nie ma niestety ani jednego lekkoatlety z regionu. Kiedy w 2000 roku Polacy wygrywali w Bydgoszczy I ligę Pucharu Europy i awansowali do Superligi, widzowie podziwiali niespodziewane zwycięstwo kulomiota Zawiszy Leszka Śliwy. W tym sezonie Śliwa przegrał wyraźnie rywalizację o miejsce w reprezentacji z Tomaszem Majewskim. Bydgoszczanin ciągle jeszcze marzy o starcie na olimpiadzie, ale musi osiągnąć 20,30 m. W niedzielę podczas memoriału Kusocińskiego pchnął kulę na odległość 18,97 i zajął szóste miejsce. Majewski był trzeci z rezultatem 19,92 m.

Drugi z bydgoskich lekkoatletów, żelaznych reprezentantów Polski, Artur Kohutek, nie startuje z powodu kontuzji. - Dokuczają mi ścięgna Achillesa. Może uda mi się przygotować na mistrzostwa Polski. Jednak szansa na uzyskanie minimum olimpijskiego jest odległa - powiedział "Gazecie" Kohutek





PROGNOZA KOHUTKA

5 lub 6

na takie lokaty męskiej i żeńskiej reprezentacji Polski stawia Artur Kohutek, płotkarz Zawiszy.



NA CZELE PUCHARU

Łukasz Chyła - 10,20 s

Najszybszy ze sprinterów reprezentacji startujących w PE (lepszy z Europejczyków jest od niego tylko Grek Konstadinos Kederis, ale Grecji nie ma w Superlidze). Daleko za nim są Anglik Darren Campbell i Niemiec Rony Ostwald (obaj po 10,28 s)



Szymon Ziółkowski - 79,41 m

Podobnie jak Chyła najlepszy na liście z młociarzy ekip startujących w PE. Za nim jest Rosjanin Ilja Konowałow (79,36 m) oraz Niemiec Markus Esser (79,01).



Grzegorz Sposób - 2,34 m

Stracił miano najlepszego skoczka wzwyż na świecie w tym roku, ale pobił go Ukrainiec Andrij Sokołowski (2,35 m) nie startujący w PE



Sztafeta męska 4 razy 100 m - 38,65 s

Lepsze w świecie są tylko sztafety amerykańskie oraz Japończycy. Z ekip startujących w PE za nami są Holendrzy (39,18) i Rosjanie (39,38 s)



4 razy 400 m mężczyzn - 3.03,36

Wynik Polaków uzyskany na Europejskim Festiwalu Lekkoatletycznym stawia ich na pierwszym miejscu w gronie ekip startujących w PE







Rywale Polski

wśród mężczyzn: Francja, Holandia, Niemcy, Rosja, Szwecja, Wielka Brytania, Włochy

wśród kobiet: Grecja, Hiszpania, Francja, Niemcy, Rosja, Ukraina, Wielka Brytania





SEBASTIAN CHMARA O POLSKICH ATUTACH I SŁABOŚCIACH

Stawiam na Łukasza Chyłę. Na memoriale Kusocińskiego przebiegł "setkę" w 10,20 s. To już wynik, dzięki któremu można już wiele zwojować w Europie. Nie zawiedzie nas na pewno.

Mam nadzieję, że Szymon Ziółkowski zachowa parę z "Kusocińskiego", gdzie rzucił ponad 79 metrów i zdobył minimum olimpijskie. Zakładam, że zadowolony z tego, nie wyluzuje treningów myśląc o starcie w Atenach i będzie się starał o przekroczenie 80 metrów.

Sympatyzuję z Tomkiem Ścigaczewskim, który zaimponował mi podczas bydgoskiego Europejskiego Festiwalu Lekkoatletycznego biegiem w deszczu po minimum olimpijskie. Stać go w Pucharze Europy na rezultat poniżej 13,50 sekund. To trójka, która ma już zapewniony start na olimpiadzie, a z grona tych, którzy jeszcze się o to starają najciekawszy jest Tomek Majewski w pchnięciu kulą. Zaczyna czuć ciśnienie, bo brakuje mu pchnięcia powyżej 20 metrów, a poza Pucharem Europy są jeszcze mistrzostwa Polski i to właściwie wszystko.

Wsród kobiet liczę na niezawodną Monikę Pyrek w skoku o tyczce i Aurelię Trywiańską

Będziemy mieli kłopoty w męskim trójskoku, bo Jacek Kazimierowski może skoczyć dobrze, ale jest też w stanie spalić wszystkie skoki.

not. bor



Skład Polski:

Mężczyźni: 100 m: Łukasz Chyła; 200 m: Marcin Urbaś; 400 m: Piotr Klimczak; 800 m: Grzegorz Krzosek; 1500 m: Zbigniew Graczyk; 3000 m: Radosław Popławski; 5000 m: Yared Shegumo; 110 m ppł: Tomasz Ścigaczewski; 400 m ppł: Paweł Januszewski; 3000 m. z przeszk: Jakub Czaja; wzwyż: Grzegorz Sposób; tyczka: Adam Kolasa; w dal: Tomasz Mateusiak; trójskok: Jacek Kazimierowski; kula: Tomasz Majewski; dysk: Andrzej Krawczyk; młot: Szymon Ziółkowski; oszczep: Dariusz Trafas; 4 razy 100 m: Chyła, Urbaś, Marcin Jędrusiński, Zbigniew Tulin, Leszek Dyja i Przemysław Rogowski; 4 razy 400 m: Piotr Rysiukiewicz, Robert Maćkowiak, Piotr Klimczak, Artur Gąsiewski, Marcin Marciniszyn

Kobiety - 100 m; Daria Onyśko; 200 m: Anna Pacholak; 400 m: Grażyna Prokopek; 800 m: Anna Zagórska; 1500 m: Anna Jakubczak; 3000 m: Lidia Chojecka; 5000 m: Wioletta Frankiewicz-Janowska; 100 m ppł: Aurelia Trywiańska; 400 m: Małgorzata Pskit; 3000 m z przeszk.: Justyna Bąk; wzwyż: Anna Ksok; tyczka: Monika Pyrek; w dal: Małgorzata Trybańska; trójskok: Liliana Zagacka; kula: Krystyna Zabawska; dysk: Joanna Wiśniewska; młot: Kamila Skolimowska; oszczep: Barbara Madejczyk; 4 razy 100 m: Małgorzata Flejszar, Onyśko, Beata Szkudlarz, Dorota Dydo, Iwona Dorobisz; 4 razy 400 m: Pacholak, Monika Bejnar, Zuzanna Radecka, Anna Jesień, Marta Chrust