Sport.pl

Anwil sprawdza kandydatów do zespołu

- Jest kilku ciekawych zawodników - stwierdził po zakończeniu koszykarskiego zgrupowania dla kandydatów do gry w Anwilu prezes klubu Zbigniew Polatowski. Dziś włocławianie zdecydują, czy zatrudnią któregoś z graczy sprawdzanych na kampie.
Wśród kilkunastu graczy, który od piątku do niedzieli trenowali i pokazywali swe umiejętności w Hali Mistrzów najciekawszym był Litwin Nerijus Karlikavonas. 28-letni środkowy (205 cm wzrostu) nieźle rzuca z półdystansu i nie obawia się walki podkoszowej. Ostatnie sezony spędził w lidze niemieckiej, ale zerwał kontrakt, bo jego ostatni klub nie płacił. Wśród kandydatów do zespołu przeważali Łotysze. Wyróżniał się wśród nich Juris Umbrasko, 25-letni reprezentant swojego kraju, który ma za sobą występy w moskiewskim CSKA.

Małe są szanse, że klub podpisze kontrakt z którymś z polskich zawodników, którzy prezentowali się na campie. Paweł Malesa, któremu Anwil złożył ofertę rok temu teraz ma zamiar wyjechac na studia do Stanów Zjednoczonych. We Włocławku przebywali również Krystian Święch (były zawodnik klubu z Pruszkowa), Jacek Sulowski (w ubiegłym sezonie Unia/Wisła Tarnów) oraz Radosław Kłosiński, wychowanek włocławskiego Junaka i najlepszy zawodnik mistrzostw Polski juniorów, którzy ostatni sezon spędził jako rezerwowy w Arcusie/Detal-Met/Noteci Inowrocław.

- Wnioski personalne będziemy wyciągać w poniedziałek. Ale na pewno jedno wiadomo już teraz. Bez wątpienia camp spełnił swoje zadanie. Będzie dla nas bardzo przydatny na przyszłość. Może w następnych sezonach sięgniemy po kogoś, tak jak kiedyś stało się w przypadku Janisa Blumsa - mówi Polatowski.