Sport.pl

Urlep na pewno w Anwilu

Prezes WTK Anwil potwierdza wcześniejsze informacje "Gazety"
Wczoraj informowaliśmy, że choć słoweński szkoleniowiec przyjeżdża do Włocławka na negocjacje, to ich efekt jest praktycznie przesądzony. Potwierdził to w piątek wieczorem już po rozmowach z Urlepem Polatowski. - Można już powiedzieć oficjalnie, że Andrej zostaje z nami. Jeszcze jest kilka spraw do ustalenia do końca, ale na sto procent Urlep będzie nadal trenerem naszego klubu - przyznał prezes WTK Anwil. Obie strony doszły do ostatecznego porozumienia wczoraj wieczorem. Z zacisza klubowego gabinetu szkoleniowiec mógł przenieść się już na halę, gdzie trenowali kandydaci do zespołu z Włocławka.

Na campie dla graczy, którzy mogą wzmocnić Anwil, wczoraj było dziewięć osób. Dziś powinno dojechać czterech kolejnych graczy. Są to zawodnicy głównie z republik nadbałtyckich - głównie z Łotwy. Wśród trenujących zawodników jest jednak również Paweł Malesa, utalentowany obrońca młodzieżowej reprezentacji Polski. Już rok temu był bliski podpisania kontraktu z Anwilem, ale zdecydował się na następny sezon w Szkole Mistrzostwa Sportowego. Teraz ma otrzymać od działaczy propozycję kontraktu trzyletniego z opcją przedłużenia go o kolejne trzy sezony. - Szukamy raczej graczy o mniej znanych nazwiskach, ale którzy chcą się uczyć i są perspektywiczni - mówi Polatowski. Choć wśród trenujących zawodników pod okiem szkoleniowców włocławskich brak jest znanych nazwisk, nie oznacza to, że prezentują oni niską klasę. Wcześniej, w dwóch poprzednich sezonach w ten sposób do Anwilu trafili Piotr Szczotka, a przede wszystkim Gintaras Kadziulis, który później był najlepszym graczem drużyny. Litwin będzie w nowym sezonie także do dyspozycji Urlepa. Negocjacje z czołowym obrońcą Era Basket Ligi również dobiegają końca i praktycznie przesądzone jest, że Kadziulis, podobnie jak Urlep, wróci do Włocławka.