Przed meczem Arka Gdynia - RKS Radomsko

Bez siedmiu zawieszonych piłkarze RKS Radomsko rozegrają ostatni mecz w tym sezonie
To efekt decyzji zarząd klubu, który uznał, że Tomasz Borkowski, Rafał Dopierała, Bogdan Jóźwiak, Radosław Kowalczyk, Zdzisław Leszczyński, Artur Prokop i Mariusz Unierzyski wykazali brak zaangażowania w meczu z Zagłębiem Lubin. Pojechali za to zawodnicy, którzy zostali tylko ukarani finansowo. Jedynym wyjątkiem jest Jarosław Lato, pauzujący, bo dostał siódmą żółtą kartkę.

Sytuacja przed ostatnią kolejką wydaje się jasna - radomszczanie zajmą szóste miejsce, a Arka Gdynia wystąpi w barażach. Drużynie z Pomorza zależy jednak, by nie trafić w nich na Śląsk Wrocław. Zespół, który zajmie 13. miejsce (w tej chwili jest to Arka), zmierzy się bowiem z wicemistrzem grupy śląskiej trzeciej ligi. Jeśli gdynianie wygrają i wyprzedzą w tabeli Stasiaka KSZO Ostrowiec, będą grali z teoretycznie słabszą od Śląska Unią Janikowo (grupa wielkopolsko-pomorska).

- Mecz właściwie nie ma stawki. Jedziemy w okrojonym składzie, bo zarząd zawiesił siedmiu zawodników. Przynajmniej będziemy mogli przypatrzeć się tym piłkarzom, którzy mało grali w II lidze - twierdzi Jan Makowiecki, trener RKS. - Nastroje na pewno nie są dobre, ale mam nadzieję, że na boisku gracze nie będą mieli czasu o tym myśleć.

Wczoraj do Gdyni pojechało 17 zawodników: bramkarze Krzysztof Kozik i Przemysław Rudak i gracze z pola - Artur Kowalski, Krzysztof Smoliński, Marcin Nowak, Jacek Markiewicz, Robert Rosiński, Dariusz Filipczak, Krzysztof Kukulski, Rafał Bałecki, Jacek Berensztajn, Tomasz Żelazowski, Vitezslav Mooc, Daniel Bugajski, Krzysztof Moliński, Piotr Rochowski i Krzysztof Kowalski.

Wydział Dyscypliny PZPN ukarał RKS zakazem dokonywania transferów przez sześć miesięcy. Powodem decyzji jest niezapłacenie za transfer ze Śląska Wrocław Jarosława Laty.

Jaki będzie wynik w Gdyni?