Górnik Polkowice - Lech Poznań, wtorek, godz. 19

Przy sprzyjających wynikach piłkarze Górnika Polkowice mają szanse już dziś zapewnić sobie pozostanie w ekstraklasie. Muszą jednak pokonać Lecha Poznań. - Życzę każdemu jak najlepiej, ale nie akurat w meczu z nami - mówi trener "Kolejorza" Czesław Michniewicz.
W Polkowicach zadebiutuje w Lechu Krzysztof Kotorowski. Dla 28-letniego rezerwowego bramkarza Lecha będzie to powrót na ligowe boiska po dwuipółletniej przerwie. Jesienią 2001 r. "Kotor" był bramkarzem Groclinu Grodzisk Wlkp. i nie puścił bramki w spotkaniu z RKS Radomsko. Potem występował jeszcze w II-ligowym zespole Błękitnych Stargard. Z tego klubu trafił zimą do Lecha. Kotorowski nadal jest graczem Groclinu, jedynie wypożyczonym do końca tego roku do Poznania. - Krzysiek bardzo dobrze spisuje się na treningach. Świetnie rozumie układ, że Waldek Piątek jest teraz pierwszym bramkarzem. Umówiliśmy się, że po finale Pucharu Polski będzie miał szansę pokazania się - mówi trener Michniewicz.

Manewr z Kotorowskim to nie jedyne zmiany kadrowe w Lechu. Na pewno zabraknie w Polkowicach Damiana Nawrocika i Michała Golińskiego. Ten drugi odczuwa skutki upadku na bark w finale z Legią Warszawa. Prawdopodobnie poznański pomocnik nie zagra już w tym sezonie. Niepewny jest też występ reprezentanta kraju Bartosza Bosackiego. Po meczu ze Szwecją wrócił do Poznania w nocy z niedzieli na poniedziałek. Michniewicz: - Chcę, żeby zagrał, ale wszystko zależy od tego, jak Bartek będzie się czuł.

Dopiero dziś okaże się, czy na boisko będzie mógł wybiec poobijany w Warszawie Zbigniew Zakrzewski. Oprócz rozbitego łuku brwiowego miał on problemy z pachwiną. Jeśli z Górnikiem nie będą mogli zagrać podstawowi piłkarze, zastąpią ich młodzi: Arkadiusz Czarnecki, Błażej Telichowski i Dariusz Stachowiak.

Dla Górnika Polkowice to najważniejszy mecz sezonu. Polkowiczanie muszą dziś wygrać z Lechem Poznań. W przypadku porażki grozi im nawet bezpośredni spadek z ekstraklasy. Zwycięstwo, przy korzystnych wynikach na innych stadionach, sprawi, że zespół Wiesława Wojny uniknie baraży. Pod jego wodzą zespół z Polkowic zdobył dziesięć punktów w czterech meczach i nie stracił ani jednego gola. W przedostatniej kolejce wszyscy konkurenci Górnika zagrają na wyjeździe i wszyscy z trudnymi rywalami - Świt z Dyskobolią Grodzisk, Polonia z Wisłą Kraków, a GKS z Wisłą Płock. Zdecydowanymi faworytami tych meczów są gospodarze. I jeśli nie padną jakieś sensacyjne wyniki, a faworyci wygrają, losy Górnika będą zależały już tylko od niego.

Górnik najprawdopodobniej wybiegnie na boisko w takim samym ustawieniu, jak w zwycięskim spotkaniu z Polonią Warszawa. Na lekki uraz narzekał ostatnio Grzegorz Pater, ale dziś na pewno wystąpi w podstawowym składzie.

dla "Gazety"

Krzysztof Kotorowski

bramkarz Lecha Poznań

Nie liczyłem dni od czasu mojego ostatniego występu w ekstraklasie, wiem, że minęły już ponad dwa lata. Wiedziałem, że dostanę swą szansę i cieszę się, że zagram w barwach Lecha. W Polkowicach chcę pokazać, na co mnie stać i że zasługuję na to, by być w Lechu. Trochę szkoda, że mój debiut nie wypada w spotkaniu przed własną publicznością. Jestem w "Kolejorzu" krótko, ale zdążyłem się przekonać, że kibice są tu wspaniali.

not. pele