Mistrzowie Polski grillują jak mistrzowie

Mimo to szczypiorniści Wisły Płock nie zdołali wygrać turnieju kulinarnego, który był jedną z atrakcji Dni Historii Płocka i Dnia Chemika. Ale i tak ich stoisko, a właściwie bar grillowy, cieszyło się wielką popularnością
To jednak nie wystarczy, by wygrać turniej kulinarny, który był jedną z atrakcji Dni Historii Płocka i Dnia Chemika. Głównym zadaniem było przygotowanie dania z grilla, w którym głównym produktem były ziemniaki. Szczypiorniści - Artur Niedzielski (z lewej), Robert Jankowski i Andrzej Marszałek, podeszli do zadania szalenie profesjonalnie, ale i dowcipnie. Gdy już wylosowali stanowisko, oczywiście pierwsze, i rozpalili grilla, opiekali ziemniaczane chipsy bekonowe, a do tego mieli przygotowane schłodzone piwo. Wiedzieli jednak, że profesjonalnego jury z Robertem Sową, Kurtem Schellerem, Krzysztofem Dubrowem i Arturem Waszczyńskim oszukać się nie da. Postawili na prostotę, upiekli ziemniaki i serwowali je ze specjalnym deepem ogórkowym. Choć danie chwalone było przez jurorów i płocczan, nie dla nich były nagrody. Bo w męskiej, twardej i sportowej walce Kartoflane Grillowanie przegrali.

Palma pierwszeństwa przypadła drużynie Urzędu Miasta z Waldemarem Woźniakiem, Katarzyną Michalską i Ryszardem Siedleckim. Ich stoisko było najładniejsze i najwykwintniejsze. A co przygotowali? - Kotlety ziemniaczane z serami żółtym i pleśniowym, zielonym pieprzem i pietruszką - opowiada Woźniak. - Ale mieliśmy też szaszłyki z kulek ziemniaczanych, z warzywami i oliwkami, kluseczki ziemniaczane na wędzonym boczku. No i coś do picia: schłodzony czerwony barszcz z czerwonym wytrawnym winem, goździkami, czosnkiem i cytryną.

Największą sensacją było jednak drugie miejsce drużyny Zmagań Miast (Elżbieta Podwójci, Tomasz "Tomson" Rychlicki i Jacek Koziński, wspomagani przez dziennikarza "Gazety" Andrzeja Zarębskiego). - Pyszne - ocenił ich danie, pieczone ziemniaki z twarożkiem, boczkiem i warzywami, szef kuchni Hotelu Sobieski Robert Sowa. - I jako jedyni zadbaliście o taki "drobiazg" jak wyjęcie kosteczek z boczku. Po prostu szóstka.

Trzecie miejsce zajęła profesjonalna ekipa Olewnika.