Wypowiedzi po turnieju

Jerzy Urban, trener Górnika (rocznik 1991)

Dla moich piłkarzy to był debiut w tej rangi imprezie. Wygraliśmy pięć z sześciu spotkań, to dobry wynik. Najbardziej zależało nam jednak, aby porównać swoje umiejętności z najlepszymi. Biorąc pod uwagę, jakie warunki treningowe ma większość drużyn, z którymi przyszło nam rywalizować, to naprawdę nie mamy się czego wstydzić.

Sławomir Kapciński, trener Górnika (rocznik 1989)

Jestem bardzo zawiedziony. Pierwsza czwórka, a już na pewno ósemka była w naszym zasięgu. Zaszkodziły nam dobre wyniki, jakie zespół odnosi w Polsce. Na naszym podwórku większość drużyn nie może się z nami równać. W sezonie strzelamy ponad 100 bramek, a tracimy kilka. Piłkarze są przyzwyczajeni, że wszystko przychodzi im łatwo, a teraz okazało się, że nie zawsze tak będzie. Brakowało im determinacji, charakteru.

Jan Loscha, menedżer, który zorganizował wyjazd Górnika do Austrii

Na pewno mogło być lepiej. Po ubiegłorocznym sukcesie [Górnik zajął w najstarszej grupie drugie miejsce - przyp. red.] Austriacy pytali mnie, czemu teraz idzie nam tak słabo. Tak źle jednak nie było, starsi zawiedli, ale młodsi radzili sobie bardzo dobrze. W tej drużynie jest kilka indywidualności, warto w nie inwestować. Trenerzy pozostałych drużyn mówili, że należał im się finał. W przyszłym roku, zanim zaproszę jakiś zespół, najpierw przyjadę do Polski i sam ocenię jego umiejętności. Może postawię na Ruch Chorzów, może na GKS Katowice.