Puchar Polski na szczeblu okręgu - porażka Drukarza

Dopiero w półfinale skończyła się przygoda Drukarza Warszawa w Pucharze Polski na szczeblu okręgu warszawskiego. Jednak nawet w tej fazie rozgrywek lider A klasy nie poniósł porażki. Został wyeliminowany przez trzecioligowe Mazowsze Grójec w serii rzutów karnych
Drukarz był rewelacją tej edycji PP w Warszawie. Radził sobie z najlepszymi drużynami stolicy grającymi w niższych ligach: Gwardią, Okęciem (III liga), Olimpią, GKP Targówek (IV liga). - W seniorskiej piłce to bez wątpienia nasz największy sukces - mówi w przerwie wczorajszego meczu prezes Drukarza Zbigniew Kania. - Ale w grupach młodzieżowych mamy ich całe mnóstwo. Co z tego, skoro miasto tego nie zauważa - dodaje.

Trzy lata temu Drukarz wywalczył mistrzostwo Polski juniorów do lat 17. To jedyna warszawska drużyna, która zdobyła tytuł mistrzowski w tej kategorii wiekowej. Pięciu chłopców z tego zespołu grało wczoraj przeciw Mazowszu, kilku innych w poszukiwaniu kariery przeszło do innych klubów trzeciej, czwartej ligi.

Seniorzy Drukarza grają bowiem tylko w A klasie. Na cztery kolejki przed końcem rozgrywek są już praktycznie pewni gry w przyszłym sezonie w lidze okręgowej. Prowadzą z siedmiopunktową przewagą nad trzecim FC Stars Warszawa. Awansują dwa zespoły. - Za dwa lata będziemy obchodzić 80-lecie klubu, chcielibyśmy więc do tego czasu grać w IV lidze, ale to chyba nierealne. Skąd weźmiemy na to pieniądze? W wyższych ligach trzeba płacić zawodnikom, my nie płacimy nic - żali się Kania.

Grająca wczoraj przeciw Mazowszu drużyna złożona jest wyłącznie z amatorów. Zawodnicy nie dość, że nic nie dostają za grę, to czynnie uczestniczą w życiu klubu. W lipcu i sierpniu ubiegłego roku cały zespół pracował przy budowie skromnej trybuny. Prace nie zostały zakończone. Piłkarze musieli wznowić treningi i naukę (większość z nich to studenci). No i zabrakło pieniędzy. - Nie mieliśmy głupich 20 tys. zł na to, aby wszystko zakończyć. Mamy krzesełka, betoniarkę, cement, ale nie skończymy tego bez pomocy fachowców. Pewnie znowu latem będą pracować przy trybunce piłkarze, ale chcielibyśmy przed ligą okręgową zrobić im jakiś obóz. Nie wiadomo, co ważniejsze - mówi Kania.

Znów słychać żal w jego głosie. - Bo jesteśmy niedoceniani. Od miasta dostajemy 50 tys. zł na cały rok. Miasto nie chce nam wydzierżawić gruntów, choć mamy plany stworzenia pięknego obiektu - twierdzi. - A trenuje u nas przecież 250 chłopców. I to skąd? Z ulicy Brzeskiej, ze Szmulek, Kamionka, Przyczółka - tych dzielnic, które nie cieszą się dobrą sławą.

Jednym z wychowanków jest obecny kapitan i bramkarz, pochodzący z Kamionka Andrzej Florkowski. Człowiek z przeszłością. Był kierowcą "Pershinga". W Warszawie krążą pogłoski, że pomaga klubowi, nie tylko stojąc w bramce. - To są złośliwe anegdoty. Jeśli da pieniądze na sprzęt czy na autokar, to chyba dobrze. Może na boisku jest czasami raptusem, ale w ogóle to człowiek o złotym sercu - mówi Kania.

Drukarz ma wychowanków bardziej sławnych: reprezentantów kraju i byłych graczy Polonii Warszawa braci Marcina i Michała Żewłakowów oraz pomocnika Polonii Dariusza Dźwigałę. Ten ostatni nie opuszcza ważnych meczów Drukarza. Na wczorajszy nie przyszedł. Wciąż mocno przeżywa ostatnie spotkanie Polonii z Górnikiem Polkowice, w którym nie wykorzystał karnego. Żewłakowowie również często zaglądający do parku Skaryszewskiego przebywają właśnie na zgrupowaniu kadry we Wronkach.

Wczorajszy mecz oglądało jednak około dwustu widzów, niektórzy w klubowych niebieskich szalikach. Dużo jak na A-klasowy zespół. - Więcej niż na Gwardii czy Okęciu - zauważył ktoś na trybunach. Ale od tych drużyn dzielą Drukarza trzy ligi. Na razie?

DRUKARZ WARSZAWA - MAZOWSZE GRÓJEC 1:1 (1:1, 1:1), karne 1:4. Bramki: Markowski - Drukarz; Jaskólski - Mazowsze. Skład Drukarza: Florkowski - Wołowicz, Zalewski, Antuchow, Białek, Wołowicz Ż, Kośny (60. Miąsek), S. Groszek, Bajszczuk, Kowalski Ż (65. Ł. Groszek), Markowski (72. Kaczor). Skład Mazowsza: Osiński - Sianowski, Główka, Gołowicz, Papierz, Cackowski, Potent (46. Baranowski), Mikołajczak, Komorowski (46. Siciak), Piros (68. Samoraj), Jaskólski.

W innym meczu półfinałowym: Żbik Nasielsk (IV liga) - MZKS Kozienice (III liga) 0:2.